klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Szczyt zachorowań na COVID-19 w Polsce nastąpi jesienią?
Newsy

Dziś miał być szczyt zachorowań na koronawirusa. Czy minister zdrowia to potwierdził?

Choć jeszcze niedawno prognozowano, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce nastąpi dopiero 25 kwietnia, to nie mamy dla was dobrych wiadomości. Znamy przybliżoną datę apogeum zachorowalności na COVID-19.
Urszula Jagłowska
kwiecień 25, 2020

W mediach nieustannie  pojawiają się nowe prognozy na temat szczytu zachorowań na COVID-19 w Polsce. Na początku kwietnia specjaliści z ExMetrix – firmy zajmującej się prognozowaniem gospodarczym i społecznym – zapowiedzieli, że szczyt pandemii w Polsce nastąpi 25. kwietnia. Jak wynika z danych, przedstawionych przez ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego, apogeum zachorowalności jest datowane na jesień.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Koronawirus: szczyt zachorowań w Polsce nastąpi jesienią?

Pandemia wywołana koronawirusem SARS-CoV-2 rośnie w siłę. W Polsce na COVID-19 zarażonych jest już 11 273 osób, wyzdrowiało 2126, a 524 zmarły. Jak szacowała spółka ExMatrix w swoim raporcie z 7. kwietnia, szczyt zachorowań w Polsce na COVID-19 miał nastąpić 25.kwietnia. Specjaliści stworzyli swoją prognozę opierając się na informacjach dotyczących m. in. przebiegu pandemii w innych krajach, stanu opieki zdrowotnej, kondycji zdrowotnej społeczeństwa oraz danych meteorologicznych. Jak jednak wynika z wypowiedzi ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego, najgorsze jeszcze przed nami.

Łukasz Szumowski w rozmowie z Polsat News podkreślił, że Polska nadal jest w tendencji wzrostowej epidemii, a jej szczyt przesuwany jest aż do jesieni.

Każda grupa badawcza, która taki model tworzy, przyjmuje inne założenia. Niestety to jest podobne do prognozowania pogody, czyli prognozowania przebiegu bardzo skomplikowanego procesu z małą ilością danych. I prognozy mówią o tym, że poprzez izolację przesuwamy szczyt zachorowań coraz dalej. Teraz coraz częściej mówi się o jesieni: wrześniu, październiku, listopadzie – oświadczył Łukasz Szumowski.

Zdjęcie: EastNews

Zobacz także: Koronawirus: jak zrobić maseczkę ochronną w 30 sekund BEZ SZYCIA?

Minister zdrowia podkreślił, że najbardziej optymistyczną prognozą jest to, że szczytowy punk zachorowań nastąpi wcześniej, niemniej musimy uzbroić się w cierpliwość i nadal stosować się do wytycznych dotyczących zasad bezpieczeństwa.

Są oczywiście prognozy, które mówią o tym, że ten szczyt zachorowań będzie wcześniej, ale te, które dostaję z dosyć renomowanych zespołów badawczych, mówią o tym późniejszym szczycie. I prawdopodobnie będzie nam towarzyszyła ta pandemia. Miejmy nadzieję, że dzięki zasadom dystansu społecznego, noszeniu maseczek na ulicy, te wzrosty będą powolne – dodał minister Szumowski.

Zobacz także: Ujawniono treść raportu, w którym szacuje się, ilu ludzi umrze koronawirusa!

Na razie pamiętajmy więc o noszeniu i odpowiednim dezynfekowaniu maseczek, zachowywaniu odpowiedniej odległości od siebie i niewychodzeniu z domu bez większej potrzeby. Pamiętajmy też, że za brak maseczki możemy nawet dostać mandat.

Zdjęcie: EastNews

Komentarze
prognozy koronawirus badania szczyt zachorowań epidemia
Newsy Szczyt zakażeń koronawirusem w Polsce przesunie się! Są nowe prognozy przebiegu epidemii
Firma zajmująca się prognozami statystycznymi opublikowała wyniki badań dotyczące epidemii koronawirusa. Z analiz specjalistów z ExMetrix wynika, że szczyt zachorowań przesunie się o kilka dni. A zakażonych będzie aż 9000 Polaków!
Matylda Nowak
kwiecień 09, 2020

Spółka ExMatrix, która zajmuje się prognozowaniem gospodarczym i społecznym, przygotowała swój raport 7 kwietnia. Specjaliści ExMatrix o pierali się na informacjach dotyczących miedzy innymi przebiegu pandemii w innych krajach , stanu opieki zdrowotnej i kondycji zdrowotnej społeczeństwa oraz danych meteorologicznych. Wyniki ich badań są mimo wszystko dość optymistyczne.  Fot.: iStock Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce – nowe dane Z badań ExMatrix wynika, że szczyt zachorowań na COVID-19 przesunie się w naszym kraju z przewidywanego wcześniej 20 kwietnia, na okolice 25 kwietnia . Z prognoz analityków wynika też, że w tym okresie liczba Polaków zakażonych koronawirusem sięgnie 9000 przypadków. W najgorszym momencie można się spodziewać 500 nowych zakażonych dziennie , ale w okolicach 11 kwietnia liczby te powinny zacząć maleć do około 300 nowych nosicieli na dobę. Żeby jednak do tego doszło, Polacy muszą przestrzegać zasad! Niezmiennie uważamy, że jednym z kluczowych elementów skutecznej walki z koronawirusem jest ograniczenie migracji, bezpośredniej komunikacji i dyscyplina w przestrzeganiu wprowadzonych ograniczeń – twierdzi Ryszard Łukoś główny analityk ExMetrix. Zobacz także:  Mapa koronawirusa w Polsce pozwala na obserwację liczby zarażeń w kraju w czasie rzeczywistym. Sprawdź, których miejsca unikać! Zdjęcie główne: iStock

Przeczytaj
Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą
Newsy Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą? Są nowe doniesienia
Choć jeszcze niedawno prognozowano, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce nastąpi dopiero 27 kwietnia, to jednak najnowsze doniesienia mówią, że mamy go już za sobą!
Agnieszka Pulikowska
kwiecień 18, 2020

Według najnowszych doniesień Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przy Uniwersytecie Waszyngtońskim, prognoza ofiar koronawirusa w Polsce znacząco zmalała. Ośrodek z USA oszacował, że w naszym kraju liczba ofiar śmiertelnych może wynieść niespełna 650. Co więcej, stwierdzono, że szczyt pandemii mamy już za sobą. Kiedy nadejdzie szczyt pandemii koronawirusa w Polsce? Na początku instytut szacował, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce przypadnie na drugą połowę kwietnia, a umrzeć mogą nawet 2 tysiące osób. Jednak według najnowszych danych, amerykańscy naukowcy stwierdzili, że  Polska już przeszła najgorszy etap epidemii, a liczba zgonów ma nie przekroczyć 650 . Instytut Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przewiduje też, że epidemia koronawirusa w Polsce może się skończyć w drugiej połowie maja. Jednak nikt nie jest w stanie tak naprawdę zapewnić, czy tak się stanie. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i niepewna. Aktualnie w Polsce stwierdzono blisko 8600 zakażeń, odnotowano 339 zgonów, a 981 osób wyzdrowiało (stan na godz. 12). Co więcej, minister zdrowia w Polsat News wczoraj powiedział, że amerykańskie modele mogą być zgubne.    Mieliśmy modele amerykańskie, które mówiły o tym, że już przeszliśmy szczyt, że już mamy tendencję spadkową. Z całym szacunkiem, ja myślę, że to są bardzo zgubne modele, nie są wiarygodne do końca. Te, które ja mam do dyspozycji, mówią o tym, że codziennie przesuwamy tę falę do przodu – mówił Łukasz Szumowski. Przypominamy, że rząd na razie stara się łagodzić obostrzenia i budzić polską gospodarkę. W tym celu wyznaczył 4 etapy wyjścia z kwarantanny. Najpierw od 20 kwietnia zostaną otwarte lasy, parki, bulwary. Zwiększona zostanie także liczba obsługiwanych osób w sklepach. Nadal jednak obowiązuje zasada zachowania dystansu, zakaz zgromadzeń, a nakaz zasłaniania nosa i ust...

Przeczytaj
dania otwiera szkoły
Styl życia Dania to pierwszy europejski kraj, który otwiera szkoły, przedszkola i żłobki
Liczba zakażonych koronawirusem w Danii i w Polsce jest podobna, ale rząd Danii podejmuje odważniejsze kroki. Jako pierwszy zdecydował się na ponowne otwarcie szkół po miesięcznej kwarantannie.
Ewelina Błeszyńska
kwiecień 15, 2020

Ze względu na pandemię koronawirusa wiele państw wprowadziło zakaz wychodzenia z domu, a także zamknęło szkoły i przedszkola. W Polsce szkoły mają być zamknięte do 26 kwietnia (termin może ulec zmianie), przełożono nawet termin matur . W niektórych krajach europejskich podejmowane są odważne decyzje m.in. ponowne otwieranie szkół. Pierwszym krajem europejskim, który po wprowadzeniu ograniczeń otwiera placówki oświatowe jest Dania. Jak wygląda to w praktyce? Zobacz także: Ile osób umrze na koronawirusa? RAPORT   Dania otwiera szkoły Premier Danii, Mette Frederiksen zapowiedział ponowne otwarcie szkół, przedszkoli oraz żłobków już 6 kwietnia. Zajęcia miały być wznowione 15 kwietnia, ale w praktyce działa tylko część z nich (w Kopenhadze jest to około 35 proc.). Otwarcie wszystkich placówek planowane jest najpóźniej na 20 kwietnia. Do tego czasu pozostałe szkoły, przedszkola i żłobki mają dostosować się do nowych przepisów zapewnienia bezpieczeństwa.  Liczba zakażonych koronawirusem w Danii jest podobna do sytuacji w Polsce. W Danii na ten moment na Covid-19 choruje 6511, a w Polsce 7202. Także liczba zgonów jest porównywalna. W Danii jest ich nawet więcej, bo 299. Czy Polska weźmie przykład z Danii? Szczyt zachorowań przewidziany jest u nas na przełom kwietnia i maja, więc można przypuszczać, że otwieranie szkół nie nastąpi szybko, choć jednocześnie mówi się o planach stopniowego odmrożenia gospodarki . Wszystko zależy od przebiegu rozwoju pandemii w Polsce, a to jest wielką niewiadomą.  Zobacz także: Przez koronawirusa wakacji nie będzie. Minister zdrowia mówi wprost: "możemy zapomnieć"

Przeczytaj
koronawirus
East News
Newsy Padł kolejny rekord zakażeń koronawirusem! Czy czeka nas drugi lockdown? Jest stanowisko rządu!
1967 przypadków zakażenia koronawirusem dziennie! Czy rząd zdecyduje się na lockdown tak jak wiosną, gdy odnotowywano 300 przypadków dziennie?
Aneta Wikariak
październik 01, 2020

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w ciągu ostatniej doby (dane z 1 października) padł rekord nowych przypadków koronawirusa. Covid-19 zdiagnozowano aż u 1967 osób ! Zdarzają się głośne  przypadki ozdrowienia z koronawirusa tak ja u byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego . Z drugiej strony pisze się tez o przypadkach zakażeń, gdy konieczny jest pobyt w szpitalu - jak u Doroty Gardias . Czy wkrótce władze w Polsce ogłoszą lockdown, a dzieci wrócą do nauki zdalnej? Minister zdrowia w najnowszym wywiadzie zdradził, czy władze rozważają podjęcie decyzji o zamrożeniu gospodarki i zamknięciu szkół!  Czy dzieci wrócą do nauczania zdalnego? Od początku pandemii koronawirusa wykryto już u 93 481 osób, jest już 2542 ofiar śmiertelnych. Czy w związku z rosnącą liczbą przypadków koronawirusa rząd planuje kolejny lockdown? Wygląda na to, że nie. Minister zdrowia w rozmowie z portalem money.pl tłumaczy: Koszt zatrzymania dzieci w domach jest dziś większym ryzykiem niż możliwe zakażenia w szkołach. Myślę tu przede wszystkim o kosztach psychicznych i rozwojowych dzieci. Pamiętajmy też, że gospodarka musi funkcjonować. Tylko wtedy działa służba zdrowia, gdy są środki na jej finansowanie- w wywiadzie dla money.pl powiedział Adam Niedzielski.  Według ministra zdrowia, sytuacja jest inna niż wiosną, kiedy odnotowywano 300 przypadków dziennie, a jednak rząd zdecydował wtedy o zamrożeniu gospodarki i zamknięciu szkół. Na czym polega różnica?  W marcu bardzo mało wiedzieliśmy o nowym wirusie, który nas zaatakował. Nikt nie wiedział na dobrą sprawę, z czym będziemy się mierzyć - w rozmowie z money.pl powiedział Adam Niedzielski, minister zdrowia. (...) Lockdown w takim momencie był jedynym racjonalnym wyjściem.A co ze szkołami? Wygląda na to, że...

Przeczytaj