klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
czy dzieci wrócą do szkół w pandemii koronawirusa
East News
Newsy

Dzieci nie wrócą do szkoły 1. września?! Eksperci apelują, by rok szkolny zaczął się później

Specjaliści przekonują, że rok szkolny powinien zacząć się dopiero 15 września. Inaczej grozi nam wzrost zakażeń koronawirusem. Czy przekonają ministra edukacji narodowej?
Urszula Jagłowska
sierpień 19, 2020

Czy 1 września dzieci wrócą do szkół? Takie pytanie zadają sobie miliony nauczycieli, uczniów i ich rodziców w całej Polsce. Zdaniem ekspertów ten powrót powinien być opóźniony. Jednak jak zapowiedział Dariusz Piontkowski, Minister Edukacji Narodowej, na konferencji prasowej 5 sierpnia 2020 roku, rząd zaplanował powrót dzieci do placówek oświaty już na 1. września.

1 września uczniowie wracają do szkół. A my robimy wszystko, by uczyli się w bezpiecznych warunkach  - powiedział minister Dariusz Piontkowski.

Swoje słowa minister Piontkowski podtrzymał również na konferencji 18 sierpnia, kiedy podkreślił, że nie ma żadnych przeciwwskazań co do tego, by dzieci powróciły do szkolnych ławek już we wrześniu.

Przewidujemy, że przytłaczająca większość szkół będzie działała normalnie - mówił Piontkowski.


Minister dodał, że to dyrektorzy placówek, po uprzedniej  konsultacji ze stacją sanitarną i organem prowadzącym będą decydowali o ewentualnym przejściu na częściową lub całościową naukę zdalną. Ministerstwo jak na razie nie wprowadziło też obowiązku noszenia maseczek w  szkole tak jak zrobiła to Słowacja. Decydują o tym niektórzy dyrektorzy szkół - na Podkarpaciu dzieci będą siedziały na lekcjach w przyłbicach. Minister Piontkowski nie uważa, by były konieczne takie obostrzenia.

dzieci w szkole
iStock

Szkoła nie jest miejscem, gdzie od razu wszyscy się zarażą, jak tylko przyjdą – podsumował swoją wczorajszą  wypowiedź Piontkowski.

Niestety słowa ministra nie przekonują epidemiologów, którzy podkreślają iż to właśnie powrót z wakacji może sprawić, że liczba zachorowań znacznie wzrośnie. 

Córka Kasi Kowalskiej w Londynie walczy z koronawirusem. Czym zajmuje się na co dzień?

Eksperci ostrzegają przed powrotem dzieci do szkół we wrześniu

Z raportu przygotowanego przez zespół dr Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego (ICM) wynika, że powrót dzieci do szkolnych ławek tuż na początku września może być bardzo ryzykownym posunięciem. Naukowcy alarmują, że jeżeli otworzymy wszystkie placówki jednocześnie, to liczba dziennych zachorowań może wzrosnąć nawet do kilku tysięcy przypadków dziennie, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. 

W efekcie nawet kilkadziesiąt powiatów znajdzie się na czerwonej liście z najbardziej dotkliwymi obostrzeniami – czytamy w  dzienniku.

Z wyliczeń ekspertów wynika, że wskaźnik R, który pokazuje liczbę osób, jaką średnio zaraża jedna osoba z koronawirusem, po otwarciu szkół może wzrosnąć z 1,2 aż do 2.

Obecnie wynosi on mniej więcej 1,2. Kiedy wartość wskaźnika jest niższa niż jeden, pandemia wygasa – twierdzą eksperci

Naukowcy z  ICM przekonują, że powinno się wstrzymać rozpoczęcie nauki w szkołach przynajmniej na dwa tygodnie - ma to być 14-dniowa „kwarantanna” dla uczniów - część z nich jest przecież na wakacjach zagranicą.

To moment, kiedy dzieci przywożą z wakacji choroby. Warto byłoby opóźnić otwarcie o dwa tygodnie ‒ tłumaczy gazecie dr Jakub Zieliński z ICM.

Naukowcy wskazują także, że rząd powinien przygotować jasne wytyczne, dotyczące oznak przemawiających do całkowitego zamknięcia szkoły i przejścia na tryb zdalny.

Zobacz także: Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem?

Myślicie, że rząd weźmie pod uwagę apele naukowców i zmieni datę powrotu dzieci do szkół?

Komentarze
Alyssa Milano
Instagram@milano_alyssa
Newsy Przez Covid-19 wypadły jej włosy! Aktorka pokazuje skutki zachorowania na koronawirusa 
Koronawirus wpływa na cały układ odpornościowy i pogarsza zdrowie na wiele tygodni. Tej aktorce wciąż wypadają ogromne ilości włosów, mimo że pokonała Covid-19!
Laura Osakowicz
sierpień 11, 2020

Alyssa Milano, amerykańska aktorka znana z serialu "Czarodziejki" kilka miesięcy temu zaraziła się koronawirusem. Chociaż chorobę ma już za sobą, nadal boryka się z różnego rodzaju dolegliwościami, między innymi sporym problemem z wypadaniem włosów. Zobacz także: Amerykanin pokazał zdjęcia przed i po zachorowaniu na koronawirusa Aktorka z "Czarodziejek" straciła włosy przez koronawirusa 47-latka udostępniła na swoim Instagramie film, na którym pokazuje, ile włosów wypada jej podczas codziennego szczotkowania. To naprawdę sporych rozmiarów pukiel włosów. U kobiety gołym okiem widoczne są przerzedzenia na przedziałku i zakola.  Aktorka ciężko przeszła zachorowanie na Covid-19. Nie mogła oddychać, straciła węch i apetyt. Nigdy nie byłam tak chora. Wszystko mnie bolało. Straciłam węch. Czułam, jakby na mojej piersi siedział słoń. Nie mogłam oddychać. Miałam problemy z jedzeniem, schudłam 4 kilogramy w 2 tygodnie - napisała na Instagramie. Teraz mierzy się z kolejnymi dolegliwościami, które pokazała na filmie:          Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Alyssa Milano (@milano_alyssa) Sie 9, 2020 o 1:23 PDT   Powikłania nie tylko w przypadku Alyssy utrzymują się długimi tygodniami. Wiele osób nawet dwa miesiące po przebyciu Covid-19 wciąż ma problemy z oddychaniem . Pogarsza się też ogólna odporność organizmu, nawet u tych, którzy wcześniej cieszyli się dobrym zdrowieniem. Aktorka apeluje, aby nadal nie bagatelizować zagrożenia, jakim jest...

Przeczytaj
wesele a koronawirus
Newsy Będą zmiany w organizacji wesel w trakcie pandemii koronawirusa? Rząd chce wprowadzić nowe obostrzenia!
Planowane są kolejne obostrzenia dotyczące wesel, które nadal są częstymi ogniskami zakażeń. Prawdopodobnie będziemy musieli zrezygnować z zaproszenia na wesele starszych członów rodziny.
Laura Osakowicz
sierpień 06, 2020

W związku ze wzrostem liczby zakażeń w Polsce, zdecydowano przywrócić niektóre obostrzenia w 19 powiatach. Trwają też prace nad nowymi zasadami organizowania wesel, które dotyczyć będą wszystkich obywateli, niezależnie od powiatu czy województwa.  Koronawirus a wesele - nowe obostrzenia Wiceminister rozwoju Olga Semieniuk zapowiedziała, że prowadzi intensywne rozmowy na temat możliwości organizacji wesel. Nowe zasady mają zostać opracowane jeszcze w tym tygodniu, aby jak najszybciej wprowadzić je w życie. Najprawdopodobniej już wkrótce z powodu Covid-19 na wesele nie zaprosimy seniorów.  Wiemy, że każda rodzina chciałaby w możliwie najszerszym gronie bawić się na weselach, ale jeżeli możemy ochronić życie i zdrowie babć i dziadków, wprowadzimy zakaz uczestnictwa w tego rodzaju imprezach dla seniorów - powiedziała w programie "Rzecz o polityce” wiceminister rozwoju. Planowana jest także rejestracja wszystkich weselników wraz z ich danymi osobowymi, aby nie przekraczać dozwolonej liczby gości. Według nowych obostrzeń to, w zależności od powiatu,  od 50 do 150 osób.  Prawdopodobnie na weselach przyjdzie nam bawić się w maseczkach, a nakaz ten dotyczyć będzie także pary młodej. Dotychczas weselnicy nie musieli zasłaniać nosa i ust.  Nieplanowane jest jednak na razie całkowite zakazywanie wesel, również w "czerwonych" powiatach.  Olga Semieniuk zapewniła, że celem jest zapewnienie bezpieczeństwa i komfortu uczestnikom zabawy, po to, by uniknąć kolejnych poweselnych ognisk koronawirusa. Do rozmowy nad nowymi wytycznymi  zaproszono przedstawicieli branży ślubnej. Dałam przedsiębiorcom dzień na ich przedstawienie. Teraz te propozycje są przedmiotem analizy technicznej i merytorycznej...

Przeczytaj
koronawirus dzieci powikłania ryzyko
Newsy Pierwsze dziecko w Polsce miało groźne powikłania po koronawirusie!
Miesiąc po przejściu koronawirusa Staszek trafił do szpitala z wysoką gorączką. Lekarze stwierdzili u niego tak zwane PIMS-TS – niezwykle groźny stan zapalny narządów prowadzący do ich niewydolności.
Matylda Nowak
lipiec 17, 2020

Jeszcze do niedawna myśleliśmy, że koronawirus tak naprawdę zagraża tylko osobom starszym i ciężko chorym. Jakiś czas temu okazało się jednak, że zakażenie SARS-CoV-2 może być śmiertelnie niebezpieczne także dla najmłodszych pacjentów .  W maju informowaliśmy o nowej chorobie atakującej dzieci, które wcześniej zachorowały na COVID-19 . Przypadki stanu zapalnego narządów będące konsekwencją wcześniejszego zachorowania na koronawirusa odnotowano wtedy u dzieci w Londynie i Nowym Jorku. Teraz pierwszy taki przypadek mamy także w Polsce!  Fot.: iStock Młody Polak miał powikłania po COVID-19 Historię Staszka opisał serwis parenting.pl, gdzie możemy również znaleźć wywiad z matką chłopca. Staszek przeszedł koronawirusa stosunkowo łagodnie – tylko przez półtora dnia miał gorączkę, nic go nie bolało, nie kaszlał, ani nie miał kłopotów z oddychaniem. Jednak miesiąc po zachorowaniu na COVID-19 stan 14-latka zaczął się gwałtownie pogarszać . Jak mówi mama Staszka w rozmowie z serwisem parenting.pl, chłopak miał wysoką gorączkę (41 stopni Celsjusza), a po kilku dniach zaczął go boleć brzuch . Lekarze podejrzewali zapalenie wyrostka robaczkowego, ale badanie USG wykazało stan zapalny jelita. Okazało się też, że chłopak miał podwyższony poziom troponiny – zespołu białek regulujących skurcze mięśni sercowych. Ich podwyższony poziom wskazuje między innymi na przebyty zawał serca, udar mózgu lub zapalenie mięśnia sercowego.  W związku z tym, że Staszek chorował wcześniej na COVID-19, lekarze zaczęli podejrzewać u niego PIMS-TS  – pediatryczny wieloukładowy stan zapalny (Paediatric Inflammatory Multisystem Syndrome Temporally associated with SARS-CoV-2 pandemic). I ta diagnoza została potwierdzona – Staszek okazał się pierwszym Polakiem, u którego stwierdzono tą chorobę. 14-latkowi groziło uszkodzenie serca , a nawet śmierć. W szpitalu, w...

Przeczytaj
Newsy Zaskakujące doniesienia naukowców - 90-latkowie przechodzą koronawirusa łagodniej niż młodsze osoby?
Zdaniem lekarzy i naukowców to prawdziwy fenomen. Okazuje się, że najstarsi seniorzy nie muszą się obawiać koronawirusa tak jak młodsi. Największa śmiertelność dotyczy grupy 70-79 latków. Jak to możliwe?
Laura Osakowicz
czerwiec 01, 2020

W ostatnich miesiącach mogliśmy usłyszeć o niesamowitych przypadkach stulatków, którzy pokonali koronawirusa albo wręcz przeszli go bezobjawowo. Okazuje się, że tendencja ta dotyczy niemal wszystkich długowiecznych ludzi. Wszystko wskazuje na to, że osoby 90+ nie muszą panikować z powodu koronawirusa. Zobacz także: 103-latka z Polski przeszła koronawirusa bezobjawowo Koronawirus jest mniej groźny dla 90-latków Wyjaśnienia tej sytuacji, medycy dopatrują się w tym, że 90-latkowie w trakcie swojego życia zetknęli się już z tyloma wirusami, że  Covid-19 nie jest dla ich organizmów straszny.  Szczególnie fascynuje  przypadek włoskiego miasta Ogliastra , które nazywane jest "ziemią stulatków". Tamtejsi mieszkańcy są długowieczni, a  koronawirus nie zdołał zarazić tam żadnej osoby . Dotychczas sądzono, że  wiek to jeden z czynników ryzyka śmierci w wyniku zakażenia koronawirusem . Tymczasem okazuje się, że granicą jest wiek około 90 lat. Za to w grupie 70-79 lat notuje się aż 50 procent wyższą śmiertelność , niż przed pandemią.  Jak donosi włoski dziennik  Corriere della Sera , jeden z tamtejszych lekarzy chce przebadać krew 102-letniej kobiety, która przeszła zakażenie bez szwanku, aby udowodnić tezę o wyższej odporności na wirusy wśród długowiecznych osób. Być może w czasie swego długiego życia natknęła się na tak wiele wirusów, że jej układ odpornościowy jest bardziej przygotowany na Covid-19 - mówi w wywiadzie dla włoskiego dziennika profesor geriatrii.  Zwraca uwagę także na fakt, że  ówcześni 90 i 100-latkowie to osoby, które miały do czynienia z tak zwanymi 'żniwami' . Jak wyjaśnia prezes włoskiego stowarzyszenia psychogeriatrii, Marco Trabucchi, oznacza to, że brutalnie mówiąc,  przetrwały jednostki tylko najbardziej odporne zarówno fizycznie, jak i psychicznie.  Zobacz także:  Nowa groźna choroba atakuje dzieci....

Przeczytaj