klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Dorota Szelągowska zmieniła fryzurę
ONS.pl
Newsy

Dorota Szelągowska ma koronawirusa! Gwiazda szczerze wyznała: "Zaraziłam się we własnym domu"

Dorota Szelągowska na Instagramie ogłosiła, że zaraziła się koronawirusem.
Redakcja Wizaz.pl
październik 26, 2020

Dorota Szelągowska przekazała swoim fanom że ma koronawirusa. W szczerym wpisie na Instagramie, gwiazda przyznała, że  bardzo chroniła się przed zakażeniem- nosiła maseczki, przyłbice i dezynfekowała ręce. Niestety, teraz okazuje się, że koronawius dopadł ją we własnym domu!

Czy udział w programach Doroty Szelągowskiej jest naprawdę darmowy? Gwiazda TVN zdradziła prawdę!

Dorota Szelągowska zakaziła się koronawirusem

Pandemie koronawirusa niesie coraz wieksze żniwo. W zaledwie kilka miesięcy tylko w Polsce wykryto aż 263 929 przypadków zakażenia, a aż 4 483 osób zmarło (dane z dnia 26 października). W ostatnim czasie koronawirusa zdiagnozowano u wielu gwiazd. Pozytywny wynik testu mieli m.in. Radosław Majdan, Dorota Gardias, Jurek Owsiak czy Alżbeta Lenska. Teraz okazuje się, że koronawirusa wykryto również u Doroty Szelągowskiej!

Gwiazda TVN w najnowszym wpisie na Instagramie zdradziła, że zaraziła się we własnym domu! 

W tej kwestii wolałabym być negatywna, ale się nie udało. Mimo masek, przyłbic, dystansu, odkażania i mycia rąk. Setki sytuacji gdzie byłam narażona na wirusa, a przewrotnie zaraziłam się we własnym domu. Ale przynajmniej wiem, że dzięki tym wszystkim środkom ochrony, nie sprzedałam covidu ludziom w sklepie czy na ulicy. I ta świadomość pomaga. Uważajcie na siebie i innych. Dbajcie. #będziedobrze #mamnadzieję- napisała Dorota Szelągowska.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Dorota Szelągowska (@dotindotin)

 

Internauci dodają gwieździe otuchy!

- Zdrówka przede wszystkim :)
- Szybkiego powrotu do zdrowia 😘❤️
- Duuużo zdrówka 😘
- Szybkiego powrotu do zdrówka pani Dorotko...nasza Królowo remontów. 😘😘 💪💪- komentują fani.

My również życzymy Dorocie Szelągowskiej dużo zdrowia! 

 

Komentarze
koronawirus - maseczki
Newsy Maseczki ochronne chronią przed koronawirusem? Japonia przeprowadziła badania
Maseczki ochronne zapobiegają zarażeniu koronawirusem, zwłaszcza noszone przez osoby zarażone. Zdrowi również chronią się przed wdychaniem wirusa. Badania przeprowadzili naukowcy z Japonii.
Redakcja Wizaz.pl
październik 22, 2020

Obowiązek zasłaniania ust i nosa przy użyciu m.in. maseczek ochronnych, czy przyłbic, skłonił Polaków, ale też obywateli na całym świecie do rozważań na temat stopnia ich ochrony. Jak się okazuje, maseczki ograniczają nie tylko rozprzestrzenianie się COVID-19, ale też jego wchłanianie. Japońscy naukowcy z Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Tokijskiego przeprowadzili badania z udziałem manekinów, które poddali ekspozycji na koronawirusy i bakterie.  Jak wyglądały testy na maseczkach ochronnych? Zespół badawczy ustawił manekiny przodem do siebie. Każdy z nich wykazywał inne funkcje. Jeden z nich rozpylał roztwór zawierający koronawirusa, a stojący naprzeciw zasysał powietrze. Imitował tym samym oddychanie człowieka. "Zdrowy" manekin miał na sobie maseczkę ochronną. W zależności od wybranego jej rodzaju, ilość wchłoniętych wirusów zmniejszyła się kolejno - o 17 proc. przy maseczce uszytej z tkaniny (bawełnianej), o 47 proc. przy maseczce chirurgicznej, a najwięcej bo o 79 proc. przy masce typu N95 , poprawnie założonej na nos i usta.  Maseczki ochronne zmniejszają wchłanianie koronawirusa o prawie 80 proc. Drugi eksperyment zakładał ograniczenie rozpylania koronawirusa przez manekina "zakażonego" . Tym samym ponownie ustawiono je naprzeciw siebie, a emitującemu wirusa nałożono maseczkę ochronną. Niezależnie od wybranego rodzaju maski, wchłanianie COVID-19 zmniejszyło się o ponad 70 proc. Osłaniając więc usta i nos redukujemy emisję koronawirusa. Żadna z nich nie zapobiegła mu w pełni. Naukowcy, którym przewodzili Yoshihiro Kawaoka i Hiroshi Ueki zaznaczyli, że zarażanie odbywa się jednak również przez dotyk. Wcześniej ta sama grupa badawcza przeprowadziła też testy na chomikach, których klatki oddzielono od sobie...

Przeczytaj
koronawirus
East News
Newsy Lekarze są przerażeni koronawirusem w Polsce: "To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli"
Pandemia koronawirusa wymknęła się spod kontroli? Czy wszyscy potrzebujący mogą liczyć na specjalistyczną pomoc?
Redakcja Wizaz.pl
październik 19, 2020

Jak dzisiaj wygląda rzeczywistość w szpitalach? Czy wszyscy, którzy potrzebują opieki lekarskiej naprawdę mogą na nią liczyć? Profesor Krzysztof Simon w rozmowie z mediami szczerze opowiedział, jak dziś wygląda praca lekarzy w szpitalach. Wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu nie ukrywa, że sytuacja jest dramatyczna!  Jak jest sytuacja w szpitalach przez koronawirusa? W związku z coraz większą liczbą osób zakażonych koronawirusem w szpitalach zaczyna brakować miejsc dla pacjentów? Takie niepokojące informacje już od kilku dni docierają do nas od lekarzy z całej Polski. W związku z tymi doniesieniami władze podjęły decyzję o budowie szpitala polowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. W szpitalu polowym, według doniesień TVN24.pl, początkowo ma być przygotowanych 500 łóżek dla chorych na Covid-19, z czasem ta liczba ma wzrosnąć do 2 tysięcy - według portalu, przy stadionie mają powstać też chłodnie na ciała zmarłych . Zobaczcie także:   Ruszą kolejne tarcze antykryzysowe - branże fitness, ślubne i handel mogą liczyć na pomoc? Co o sytuacji w szpitalach mówi prof. Krzysztof Simon? Konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu w rozmowie z z portalem GazetaWroclawska.pl przyznał, że jest bardzo źle! Żeby przyjąć chorych z koronawirusem, musimy wypisywać do domu część ludzi chorych na inne choroby. A miejsc i tak zaczyna brakować. To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli- w rozmowie z portalem przyznał prof. Krzysztof Simon.  Zobaczcie także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Specjalista nie ukrywa, że dla chorych już brakuje...

Przeczytaj
Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą
Newsy Szokujące prognozy dotyczące koronawirusa w Polsce. Do lutego umrze ponad 35 tysięcy osób?!
Druga fala pandemii mocno dotyka Polskę, przez co są wprowadzane kolejne obostrzenia. Czy będzie jeszcze gorzej? Najnowsza prognoza jest przerażająca.
Redakcja Wizaz.pl
październik 16, 2020

Historia z wiosny tego roku zaczyna się powtarzać. Rząd ponownie wprowadza obostrzenia, które mają ograniczyć przyrost wciąż rekordowej liczby zakażonych. Łącznie w Polsce na koronawirusa zmarło aż 3308 osób. Amerykańscy eksperci opracowali model rozwoju epidemii , jednak prognozy dla naszego kraju brzmią strasznie. Instytut Pomiarów i Oceny Stanu Zdrowia (IMHE) prognozuje, że do lutego 2021 roku w Polsce na COVID-19 może umrzeć nawet ponad 35 tysięcy osób!  Zobaczcie także:   To już pewne - będą ograniczenia w sklepach. Zmienią się godziny otwarcia? Ile osób może umrzeć koronawirusa do lutego 2021? Instytut Pomiarów i Oceny Stanu Zdrowia (IMHE) przy uniwersytecie waszyngtońskim zaktualizował model rozwoju epidemii koronawirusa. Według tych obliczeń w Polsce zaledwie do lutego 2021 roku umrze aż 35277 osób . Aktualnie liczba zgonów wynosi 3308 (stan na 15 października). Z informacji na wykresie wynika  też, że 1 lutego 2021 roku w Polsce przy stosowaniu masek liczba zakażeń w ciągu doby wyniesie ok. 21 tys., a w wypadku poluzowania obostrzeń może wynieść aż 102 tys. zakażeń.  Zobacz także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Model IHME pokazuje też, jak dużo ofiar może być w ciągu jednej doby. W prognozie na 1 lutego wskazuje, że przy stosowaniu masek wyniesie ok. 190, natomiast przy poluzowaniu obostrzeń może wzrosnąć do ponad 1200 ofiar. Szczyt zakażeń według modelu przewidywany jest na 8 stycznia i w przypadku poluzowania obostrzeń przewiduje aż 1746 ofiar, a przy powszechnym stosowaniu masek ok. 209 ofiar.   

Przeczytaj