klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Dariusz Gnatowski nie żyje
ONS.pl
Newsy

Dariusz Gnatowski zmarł z powodu koronawirusa? Od lat walczył z ciężką chorobą, przeszedł załamanie, groziła mu amputacja

Dariusz Gnatowski zmarł we wtorek 20 października w wieku 59 lat. Jaka była dokładna przyczyna jego śmierci? Czy był chory na COVID-19?
Redakcja Wizaz.pl
październik 21, 2020

Według informacji przekazanych do mediów, Dariusz Gnatowski miał zapalenie płuc i ciężką niewydolność oddechową, które były powodem jego śmierci. Jednak serialowy Boczek ze "Świata według Kiepskich" już od lat miał poważne problemy zdrowotne. Przyznał się do nich publicznie kilka lat temu. Okazało się, że zmagał się z cukrzycą typu 2.

Cukrzyca to jest choroba podstępna. Nie daje żadnych szczególnych objawów. Tak też było ze mną. Przez parę lat drążyła mój organizm. Zacząłem gorzej widzieć, więc poszedłem do lekarza. Doktor powiedział: 'Ma pan podwyższony cukier, proszę zażyć tabletki'. Wziąłem te tabletki, ale nikt mi nie powiedział, że to jest choroba przewlekła. Minęło kilka lat. Mój przyjaciel lekarz stwierdził wówczas, że mam bardzo wysoki cukier, właściwie powinienem trafić do szpitala. Zaczęto mnie badać i okazało się, że choroba jest już zaawansowana i musiałem przejść na insulinoterapię - mówił kiedyś aktor w programie śniadaniowym TVP2.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Na co chorował Dariusz Gnatowski?

Cukrzyca mocno skomplikowała życie aktora. Diagnoza spowodowała, że przeszedł załamanie. W pewnym momencie u serialowego Boczka ze "Świata według Kiepskich" pojawiły się poważne problemy ze wzrokiem i chodzeniem. Gnatowski zaczął jeździć na wózku inwalidzkim. Groziła mu wtedy również amputacja nogi. 

Ze względu na osłabienie doznałem kontuzji nogi, potem zrobiła się rana, wiadomo, przy cukrzycy rany bardzo źle się goją. Prawdopodobnie groziła mi amputacja. Być może gdyby nie fakt, że trafiłem na dobrego doktora, to może by to się skończyło protezą. Jeździłem na wózku, to było dojmujące doświadczenie. Wtedy dopiero zauważyłem, jaki to jest dziwny świat, jak my zdrowi jak idziemy, mamy wysoko głowy i takich ludzi się prawie nie zauważa, dopiero jak się wejdzie na taki wózek... - mówił Dariusz Gnatowski w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".

Na szczęście aktor mógł liczyć na wsparcie najbliższych, którzy pomogli mu w walce o powrót do zdrowia. Udało mu się wstać z wózka inwalidzkiego i zdecydował się na zrzucenie zbędnych kilogramów. Ćwiczenia i zdrowa dieta przyniosły dobre efekty. W ubiegłym roku, gdy Gnatowski pojawił się na wiosennej konferencji ramówkowej Polsatu i był nie do poznania! Schudł ponad 25 kilogramów i tryskał energią. 

Dariusz Gnatowski nie żyje
ONS.pl

Dariusz Gnatowski założył nawet fundację dla osób diabetologicznych - "Wstańmy razem. Aktywna rehabilitacja", która pomaga chorym na cukrzycę, aby nie wpadli w depresję.

Niestety, choć aktor walczył o zdrowie, choroba go pokonała. Zmarł niespodziewanie 20. października 2020 roku. Media poinformowały, że aktor miał zapalenie płuc i ciężką niewydolność oddechową i natychmiastowa reanimacja nie przyniosła skutku. Wicedyrektor szpitala specjalistycznego w Krakowie w rozmowie z TVN24 przyznał, że aktor miał objawy zakażenia koronawirusem, ale lekarze nie zdążyli zrobić mu testów. Aktor miał 59 lat. 

Komentarze
Maja Ostaszewska ma koronawirusa
Instagram@majaostaszewska_official
Newsy Maja Ostaszewska ma koronawirusa! Zdradziła, jak się czuje: "Ból głowy i całego ciała jakiego nie znałam, jaki nie pozwala spać"
Maja Ostaszewska w ostatnim czasie zniknęła z życia publicznego, nie była aktywna także w social mediach. Teraz zdradziła dlaczego. Okazuje się, że aktorka zachorowała na Covid-19.
Redakcja Wizaz.pl
październik 20, 2020

Temat koronawirusa towarzyszy nam od wielu miesięcy, ale dopiero teraz, podczas drugiej fali pandemii, notujemy w Polsce tak wiele zakażeń. Każdego dnia w testach wykazywane jest około 8 tys. nowych przypadków zachorowań na Covid-19, ale lekarze i eksperci są zdania, że rzeczywista liczba nowych zarażonych jest każdego dnia od 2 do nawet 10 razy większa. W związku z tym, obecnie bardzo trudno uniknąć zarażenia, szczególnie, jeśli praca wymaga od nas kontaktu z innymi ludźmi. Przekonało się o tym wiele gwiazd - z ciężkim przebiegiem Covid-19 musiała zmierzyć się dziennikarka Dorota Gardias . Koronawirus wyeliminował z "Tańca z Gwiazdami" influencerkę Sylwie Lipkę .  Na planie jednego z seriali zaraziła się Małgorzata Socha , pozytywny test dostała też YouTuberka Red Lipstick Monster . Teraz zakażenie koronawirusem przechodzi również Maja Ostaszewska. Jak czuje się  aktorka? Maja Ostaszewska ma koronawirusa Maja Ostaszewska postanowiła opublikować na swoim Facebooku obszerny wpis, w którym zdradziła fanom z czego wynika brak jej ostatniej aktywności. Przyszedł bowiem czas na nas. COVID rozpanoszył się w naszym domu - napisała Maja. Niestety aktorka początkowo nie czuła się najlepiej. Skarżyła się na ból głowy, zmęczenie i charakterystyczny dla Covid-19  brak węchu i smaku . Ból głowy i całego ciała jakiego nie znałam, jaki nie pozwala spać. Cały czas na środkach przeciwbólowych. Gorączka i dreszcze, brak węchu i smaku, potworna słabość, zawroty głowy. Podróż do kuchni czy łazienki była wyzwaniem - opisała zmagania z chorobą Ostaszewska. We wpisie zdradziła także, że odczuwała silny lęk, szczególnie, gdy objawy nie ustępowały. Kiedy mijał kolejny, 8y dzień bez poprawy, lęk czy to draństwo nie postępuje dalej....

Przeczytaj
koronawirus
East News
Newsy Lekarze są przerażeni koronawirusem w Polsce: "To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli"
Pandemia koronawirusa wymknęła się spod kontroli? Czy wszyscy potrzebujący mogą liczyć na specjalistyczną pomoc?
Redakcja Wizaz.pl
październik 19, 2020

Jak dzisiaj wygląda rzeczywistość w szpitalach? Czy wszyscy, którzy potrzebują opieki lekarskiej naprawdę mogą na nią liczyć? Profesor Krzysztof Simon w rozmowie z mediami szczerze opowiedział, jak dziś wygląda praca lekarzy w szpitalach. Wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu nie ukrywa, że sytuacja jest dramatyczna!  Jak jest sytuacja w szpitalach przez koronawirusa? W związku z coraz większą liczbą osób zakażonych koronawirusem w szpitalach zaczyna brakować miejsc dla pacjentów? Takie niepokojące informacje już od kilku dni docierają do nas od lekarzy z całej Polski. W związku z tymi doniesieniami władze podjęły decyzję o budowie szpitala polowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. W szpitalu polowym, według doniesień TVN24.pl, początkowo ma być przygotowanych 500 łóżek dla chorych na Covid-19, z czasem ta liczba ma wzrosnąć do 2 tysięcy - według portalu, przy stadionie mają powstać też chłodnie na ciała zmarłych . Zobaczcie także:   Ruszą kolejne tarcze antykryzysowe - branże fitness, ślubne i handel mogą liczyć na pomoc? Co o sytuacji w szpitalach mówi prof. Krzysztof Simon? Konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu w rozmowie z z portalem GazetaWroclawska.pl przyznał, że jest bardzo źle! Żeby przyjąć chorych z koronawirusem, musimy wypisywać do domu część ludzi chorych na inne choroby. A miejsc i tak zaczyna brakować. To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli- w rozmowie z portalem przyznał prof. Krzysztof Simon.  Zobaczcie także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Specjalista nie ukrywa, że dla chorych już brakuje...

Przeczytaj
Influencer zmarł na Covid
Instagram@stuzhuk_dmitriy
Newsy Nie żyje influencer, który nie wierzył w koronawirusa. Wykryto u niego COVID-19
Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, nie wierzył w koronawirusa. Nie wiadomo, gdzie zaraził się COVID-19. Osierocił trójkę dzieci...
Redakcja Wizaz.pl
październik 18, 2020

Obrzęk szyi, trudności z oddychaniem - takie objawy miał Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, a zarazem tak zwany koronasceptyk . Nie wierzył w istnienie koronawirusa aż do momentu, kiedy testy na COVID-19 wypadły u niego pozytywnie . Niestety, mimo młodego wieku (33 lata), zmarł w wyniku powikłań kardiologicznych . O śmierci instagramera poinformowała jego żona, Sofia. Nie żyje influencer Dmitriy Stuzhuk Był wysportowany, w pełni sił i nic nie wskazywało na to, że przegra walkę z koronawirusem. Dima czuł się na początku dobrze. Influencer relacjonował jak wyglądał jego pobyt w szpitalu w Kijowe , gdzie ze względu na objawy, został podłączony do aparatury tlenowej . Lekarze widzieli poprawę i po ośmiu dniach zdecydowali się go wypisać ze szpitala. Szpital jest całkowicie przepełniony, niektórzy pacjenci są leczeni na korytarzach - mówił.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Dima Stuzhuk (@stuzhuk_dmitriy) Wrz 5, 2020 o 2:27 PDT Niestety, zaledwie kilka godzin po powrocie do domu, stan Dimy pogorszył się.  Został ponownie przewieziony do szpitala. Stracił przytomność, pojawiły się powikłania . Żona influencera napisała, że jego serce sobie nie radzi, że ma problemy z układem sercowo-naczyniowym. Niestety Stuzhuka nie udało się uratować... Jako oficjalną przyczynę śmierci influencera podaje się  powikłania kardiologiczne powstałe na skutek COVID-19 . Pozostają tylko ciepłe wspomnienia, trójka pięknych dzieciaków i cenne doświadczenia. Boże, to straszne, kiedy...

Przeczytaj