klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem?
Newsy

Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem?

Pojawiają się głosy, że mimo przejścia choroby COVID-19, koronawirusem można zarazić się ponownie. Niestety odpowiedź lekarzy jest niejednoznaczna...
Milena Majak
kwiecień 13, 2020

Czy tak zwani ozdrowieńcy, powinny się czuć bezpiecznie? Pojawiają się głosy, że mimo wyleczenia ich z COVID-19, te osoby mogą się tak naprawdę ponownie zarazić. Za drugim razem mieliby przechodzić chorobę bezobjawowo. To wiązałoby się niestety z dość przykrym skutkiem, czyli nieświadomym roznoszeniem patogenu i zarażaniem kolejnych osób. 

Wątpliwości w tej kwestii rozwiał dr Paweł Grzesiowski, który w rozmowie z medexpress.pl odpowiedział na to nurtujące pytanie. 

Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem?

Zdjęcie: istockphoto.com

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Czy można jeszcze raz zachorować na COVID-19?

Zostały przeprowadzone spore badania serologiczne. Okazuje się, że w Azji nawet 30% populacji mogło już przejść tę infekcję, bo ma przeciwciała. Mimo ciągle prowadzonych badań nad patogenem SARS-CoV-12, nadal brakuje dowodów, aby jednoznacznie potwierdzić, że osoba, która przeszła przez COVID-10, a więc wyzdrowiała, może ponownie zachorować. 

Zobacz także: Chińscy naukowcy odkryli lekarstwo na koronawirusa

Dr Paweł Grzesiowski słyszał tylko o kilku przypadkach z Azji, kiedy to pacjent miał wyniki ujemne, a później znów dodatnie. W rozmowie z medexpress.pl wyjaśnił, że to niekoniecznie musi oznaczać ponowne zarażenie się wirusem. Według niego może być to kwestia:

  • fałszywie ujemnego testu,
  • przejściowego spadku replikacji wirusa,
  • zbyt wczesnego wypisania pacjenta ze szpitala.

Na ten moment nie mamy żadnych przesłanek epidemiologicznych, żeby sądzić, że zarażamy się kilkakrotnie. Mielibyśmy po prostu powroty tych pacjentów do szpitali. Natomiast jeżeli byłaby taka opcja, że zarażalibyśmy się bezobjawowo, to też tych zachorowań byłoby dużo więcej. Na razie nie ma żadnych potwierdzeń hipotezy, że możemy chorować kilka razy w jednym sezonie - mówi w rozmowie z medexpress.pl dr Paweł Grzesiowski.

Jeśli wierzyć słowom doktora Grzesiowskiego, wszelkie dotychczas zebrane dowody, mogą przemawiać raczej za tym, że nie ma możliwości ponownego zarażenia się. Testy zostały przeprowadzone na razie wyłącznie na zwierzętach.

Zarażono eksperymentalnie wirusem małpy. One przeszły zachorowanie, wytworzyły odporność i po miesiącu próbowano te małpy ponownie zarazić. Okazało się, że one się nie zakaziły. Więc mamy również eksperymentalne potwierdzenie tezy, że przechorowanie COVID-19 daje nam odporność, która zapobiega ponownemu zachorowaniu - dodaje dr Paweł Grzesiowski.

Nie poruszono jednak tematu mutacji wirusa. Czy ozdrowieńcy mogą zarazić się zmutowanym patogenem? Mimo że minęło już kilka miesięcy, sprawa koronawirusa jest nadal dość świeża... Nad analizą SARS-CoV-12 pracuje wielu znakomitych naukowców z całego świata. Pytania piętrzą się, a na wiele z nich nie ma jeszcze odpowiedzi.

Zdjęcie główne: istockphoto.com

Komentarze
Czy czworonogi mogą roznosić koronawirusa?
Newsy Ludzie chcą usypiać zwierzęta, bo się boją koronawirusa!
Coraz więcej osób udaje się do specjalistów, aby uzyskać informację na temat uśpienia własnego pupila z obawy przed koronawirusem. Czy czworonogi mogą być poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia? WHO odpowiada.
Urszula Jagłowska
marzec 16, 2020

Koronawirus zbiera coraz większe żniwo. Na świecie SARS-CoV-2 zarażonych jest już ponad 140 tys. osób i choć lekarze alarmują, że wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową (kaszel, katar, ślina), coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy również nasze czworonogi i ich niewinne zabawy w postaci lizania swoich panów mogą stać się poważnym zagrożeniem i ogniskiem choroby. Zobacz także:  Koronawirus: mapa Polski w czasie rzeczywistym Ludzie chcą usypiać zwierzęta w obawie przed koronawirusem Pandemia opanowała już 130 krajów , a wskutek zarażenia zmarło 5 tys. osób. Pomimo iż największym ogniskiem epidemii w Europie są Włochy, gdzie choruje już 20 tys. osób, także w Polsce liczba zakażonych ciągle wzrasta, a konorawirus w naszym kraju dotknął już 150 osób. Nic więc dziwnego, że polski rząd podjął poważne kroki w obronie swoich obywateli. Zamknięto szkoły , uczelnie wyższe, oraz placówki kulturalne, jak kina, teatry, czy muzea. Wielkoformatowe sklepy, takie jak  Lidl czy   Biedronka podjęły  specjalne środki ochrony , zamknięto również galerie handlowe .  Większość pracodawców rekomenduje pracę zdalną, zabronione zostały także zgromadzenia . Ponadto GIS, światowej sławy lekarze, a także ludzie mediów alarmują o rozsądek prosząc o pozostanie w domach i rezygnację ze spotkań ze znajomymi. Zdjęcie: iStock To jednak nie wszystko. Strach przed koronawirusem popycha nas do jeszcze bardziej drastycznych posunięć. Ludzie nie tylko barykadują się w domach , robią niebotycznie wielkie zapasy żywnościowe oraz środków higienicznych, ale również w obawie przed zakażeniem idą o krok dalej i… chcą usypiać swoje czworonogi. Czy czworonogi mogą roznosić koronawirusa? W czasie pandemii nie tylko szpitale i oddziały zakaźne przeżywają prawdziwe oblężenie, ale też kliniki weterynaryjne. Wszystko przez wystraszonych właścicieli...

Przeczytaj
koronawirus płyn do płukania ust lek
Newsy Epidemia koronawirusa: Czy płyn do płukania ust chroni przed zakażeniem COVID-19?
Naukowcy z uniwersytetu w Cardiff ogłosili zaskakujące wyniki badań nad koronawirusem. Brytyjscy badacze twierdzą, że płyn do płukania ust zapobiega namnażaniu się wirusa we wczesnym stadium zakażenia.
Matylda Nowak
maj 15, 2020

Chociaż premier ogłosił datę wdrożenia kolejnego etapu odmrażania gospodarki , część dzieci wraca do szkół , a my możemy już umawiać się na wizytę do kosmetyczki czy fryzjera , epidemia koronawirusa nadal trwa. Naukowcy nie tylko nadal testują szczepionki przeciwko  SARS-CoV-2 , ale też szukają lekarstwa na powodowaną przez wirusa chorobę. Zaskakującego odkrycia dokonali niedawno naukowcy z Cardiff University. Polecany przez nich "lek" znajduje się w wielu łazienkach i na półkach każdej drogerii . Jest to płyn do płukania jamy ustnej! Fot.: iStock Jak płyn do płukania jamy ustnej chroni przed COVID-19? Jak donosi portal "The Independent", grupa naukowców z uniwersytetu w Cardiff sprawdzała, jakie znaczenie w procesie replikacji koronawirusa (jego namnażania) odgrywa ludzkie gardło i ślinianki . W trakcie badań sprawdzono, jak na SARS-CoV-2 działa płyn do płukania ust. Okazało się, że płyn do płukania ust zawierający etanol, jodopowidon albo chlorek cetylopirydyniowy  jest w stanie zniszczyć zbudowaną z lipidów zewnętrzną otoczkę zabezpieczającą wirusa. Badacze uznali, że takie działanie płynu do płukania może skutkować zahamowaniem rozwoju choroby u już zakażonej osoby.   Kierująca zespołem naukowców z uniwersytetu w Cardiff profesor Valerie O’Donnell zaznaczyła, że nie wszystkie płyny do płukania ust zawierają wystarczającą ilość substancji, które mogłyby zagrozić koronawirusowi i podkreśliła konieczność przeprowadzenia dalszych badań.  Podkreślamy, że opublikowane dotąd wyniki badań nad innymi wirusami otoczkowymi  (wirusy niezdolne do namnażania poza komórką, otoczone płaszczem białkowym, a często także osłonką lipidową) , w tym koronawirusami, wspierają przekonanie, że konieczne są dalsze badania nad tym, czy płukanie jamy ustnej można uznać za potencjalny sposób na zmniejszenie przenoszenia SARS-CoV-2 –...

Przeczytaj
koronawirus epidemia COVID-19 zwierzęta koty chore zwierzęta
Newsy Epidemia koronawirusa: U dwóch kotów stwierdzono obecność COVID-19!
Dwa domowe koty mieszkające na terenie stanu Nowy Jork zostały przetestowane na obecność wirusa SARS-CoV-2 z wynikiem pozytywnym. A pod koniec marca na COVID-19 zachorowały zwierzęta w nowojorskim zoo.
Matylda Nowak
kwiecień 23, 2020

Miesiąc  temu informowaliśmy o niepokojącym zachowaniu przerażonych epidemią koronawirusa Polaków. Bojący się zakażenia SARS-CoV-2 właściciele czworonogów zaczęli  masowo porzucać swoich pupilów lub wręcz domagać się od weterynarzy ich uśpienia . Lekarze, naukowcy i przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uspokajali, twierdząc, że taka reakcja jest nie tylko przesadzona, ale wręcz nieuzasadniona. Tłumaczono, że nie  ma dowodów, by twierdzić, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji albo zachorować  na COVID-19.  Najnowsze informacje z USA  wskazują jednak na coś zupełnie innego... Fot.: iStock Amerykańskie koty chore na COVID-19 W USA przetestowano dwa koty należące do dwóch różnych właścicieli i mieszkające w różnych rejonach stanu Nowy Jork. Zwierzęta najpierw zostały zbadane w prywatnym gabinecie weterynaryjnym, po czym wyniki przeprowadzonych na nich testów potwierdzono w rządowym laboratorium.  Oba koty mają łagodne objawy koronawirusa  – niewielki problemy z oddychaniem – i przewiduje się, że wkrótce wrócą do zdrowia. Jeden z kotów zachorował  tydzień po tym, jak osoba, z którą mieszkał, zaczęła mieć problemy z układem oddechowym . I choć były to objawy mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem, człowiek ten nie został przetestowany na obecność SARS-CoV-2. Tymczasem żaden z ludzi, z którymi mieszka drugie chore zwierzę, nie jest zakażony wirusem. Informacje o chorych na COVID-29 kotach poprzedziły  doniesienia o innych zakażonych zwierzętach . Na początku kwietnia obecność koronawirusa potwierdzono u siedmiu tygrysów i lwa żyjących w zoo w nowojorskim Bronksie.  Przedstawiciel jednej z amerykańskich rządowych agencji zajmujących się kontrolą nad rozprzestrzenianiem się chorób (CDC) przekonuje, że doniesienia o zakażonych zwierzętach nie ma powinny być powodem do szczególnego niepokoju : Nie chcemy,...

Przeczytaj
Artur Boruc przeniesiony na kwarantannę. Ma objawy koronawirusa
Newsy Artur Boruc przeniesiony na kwarantannę. Ma objawy koronawirusa
Koronawirus nie wybiera i wśród zainfekowanych nim osób są również gwiazdy show-biznesu. Na kwarantannie przebywa kolejny sportowiec - Artur Boruc.
Milena Majak
marzec 14, 2020

Najpierw  Sara Boruc-Mannei  podejrzewała, że jest nosicielką wirusa, a teraz okazało się, że to jednak jej mąż może być zainfekowany nowym koronawirusem . Bramkarz został poddany kwarantannie, a jego klub, AFC Bournemouth, wystosował oficjalne oświadczenie. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Artur Boruc (@arturboruc) Lut 23, 2020 o 2:22 PST Artur Boruc objęty kwarantanną Pandemia ogłoszona przez Światową Organizację Zdrowia budzi coraz większy strach w ludziach - również tych z pierwszych stron gazet. Wśród zarażonych wirusem SARS-CoV-2 znaleźli się już  Tom Hanks z żoną Ritą . Choroba VOCID-9 nie oszczędza nawet sportowców. Głośno mówi się o  piłkarzu Juventusu Turyn Daniele Rugani , a teraz również o Arturze Borucu. Niedawno jego żona apelowała na Instagramie, że ma wszystkie objawy pasujące do COVID-9 . Kaszel, katar i duszności zaatakowały celebrytkę jednej nocy, co z oczywistych względów zwiększyło jej podejrzenia. Nic dziwnego, że zaczęła obawiać się najgorszego – zarażenia koronawirusem, który w Polsce zabił już dwie osoby . Mimo to i tak nikt nie chciał przeprowadzić specjalistycznego testu, bo nigdzie ostatnio nie podróżowała. Jej zmartwienie jest całkowicie uzasadnione - w końcu ma trójkę dzieci, o które musi zadbać. W ostateczności to nie ona została jednak odizolowana od rodziny, a jej mąż... Wiadomość o objęciu kwarantanną Artura Boruca przekazał klub, w którym to jest bramkarzem - AFC Bournemouth. Bramkarz Artur Boruc i czterech członków sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny zostało odizolowanych zgodnie z wytycznymi. Jest to środek ostrożności, ponieważ na tym etapie u żadnego z nich nie został potwierdzony koronawirus - czytamy w oświadczeniu klubu.  #afcb can provide the following update on...

Przeczytaj