klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Newsy

Bloger, który zaraża pasją do zdrowego odżywiania

Ostatni egzamin z dietetyki zdał dosłownie kilka dni temu. Brak dyplomu nie przeszkadzał mu jednak dzielić się w internecie swoją pasją – zdrowym odżywianiem. Jego fanpage na Facebooku lubi już prawie 130 tys., a artykuły „share’ują” się z prędkością światła. Poznajcie blogera Artura Topolskiego, który wzbija się na wyżyny blogosfery. Nam opowiada o podstawach zdrowego odżywiania i przede wszystkim – jak zacząć.
Agata Olejniczak
sierpień 09, 2016

Rozmowa z Arturem Topolskim, dietetykiem i autorem bloga o zdrowiu i racjonalnym odżywianiu. Jak zacząć zdrowo się odżywiać? Gdzie kupować zdrowe produkty? Jak nie dać się oszukać reklamom? Specjalista ds. żywienia opowie o tym jak zdrowo jeść w rozsądny i zrównoważony sposób.

TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Zdrowe odżywianie - moda czy zmiana świadomości? - odpowiada Artur Topolski

- Liczba lubiących Pana fanpage na Facebooku sięga już prawie 130 tys. Skąd, Pana zdaniem, takie zainteresowanie zdrowym odżywianiem?

- W dobie łatwego dostępu do Internetu oraz innych mediów możemy w bardzo szybki sposób dowiedzieć się o rzeczach, których kiedyś nikt nie słyszał. Od kilku lat możemy zaobserwować wzmożoną edukację na temat odżywiania nawet w telewizji śniadaniowej. Ludzie pomału zaczynają zaglądać nie tylko do składu produktu, ale również szukają wyrobów, które są bogate w wartości odżywcze.

- Dlaczego kiedyś ludzie nie interesowali się tak zdrowym odżywianiem jak dzisiaj? A może się interesowali, a o tym nie wiemy?

- W mojej opinii kilka lat temu nie wiedzieliśmy za wiele o masowym procesie produkcji żywności, dlatego też nikt się tym nie interesował. Ponadto chemiczne konserwanty, barwniki, czy aromaty nie są serwowane do produktów od setek lat. To jest raczej nowy proces, który trwa około 10 lat.

- Pisze Pan o zdrowiu. Ludzie Panu ufają, czerpią z porad przytaczanych na blogu. Z tego co wiem (a może się mylę) nie jest Pan lekarzem ani dietetykiem. Skąd wiedza na ten temat i skąd ją Pan czerpie?

- Ostatni egzamin z dietetyki zdałem dosłownie kilka dni temu. Teraz czekam na oficjalne wręczenie dyplomu oraz certyfikatu. W swoich artykułach zamieszczam wiedzę pozyskaną przede wszystkim z dietetyki, książek o tej tematyce, a także zagranicznej bibliotece biotechnologii, gdzie znajdują się dziesiątki tysięcy badań w wersji elektronicznej.

Zdrowe odżywianie, suplementy, produkty bio - fakty i mity

- Witamina C lewoskrętna, pokrzywa, olejek z oregano, siemię lniane, pestki moreli – opisuje Pan mnóstwo ziół, ziaren itd., które mogą poprawić nasze zdrowie. Jest ich tak wiele, że gubię się już w tym wszystkim. Co wybrać dla siebie? Dla samych dolegliwości żołądkowych można wybrać kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) prozdrowotnych rzeczy. Można zwariować…

- Siemię lniane, pestki moreli, olejek z oregano, czy pokrzywa to nic innego jak żywność. Jeśli wiemy, że mamy do czynienia z żywnością o dużej zwartości w witaminy i minerały, to warto sprawdzić, czy dzienna suma spożytych produktów nie przekroczy zalecanej dawki danej witaminy, czy pierwiastka. W szczególności powinno się uważać na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, czyli A, D, E, K. To właśnie ich przedawkowanie może mieć negatywne skutki.
Ponadto każdy z nas powinien wybrać to, co jest mu potrzebne, przy czym warto zachować umiar i nie przekraczać zalecanych dawek podanych na opakowaniu. Ze suplementami diety jest podobnie.

Tak, to prawda. Na jedną dolegliwość można znaleźć dziesiątki różnych suplementów, ale po co stosować wszystkie? Wybieramy tylko jeden i ściśle trzymamy się zalecanych dawek. Obecnie istnieje pewne przekonania, że im więcej, tym lepiej. Nie jest to prawda!
Osobiście przy wyborze zalecałbym analizę składu. Dzięki temu możemy uniknąć sztucznych konserwantów, barwników, czy alergenów zawartych w takich preparatach.

- Gdzie kupować wyżej wymienione produkty? Słyszałam, że wszelkie wersje „bio” to czysty marketing. Można kupować np. pestki w supermarketach, bo są tańsze (a i tak drogie), niż w drogich sklepach ekologicznych… Jaka jest Pana opinia na ten temat?

Za każdym razem znajdzie się osoba, która będzie twierdzić inaczej, ponieważ tak działa świat. Zawsze znajdą się zwolennicy, jak i przeciwnicy. Oczywiście możemy znaleźć wiele oszukanych firm, które tylko podszywają się pod produkty ekologiczne. Jak oni to robią? Oczywiście certyfikatów nie mają, ale rejestrują sobie nazwy produktów, które kojarzą nam się z ekologiczną żywnością (np. bio, eko itp.)
Prawdziwe produkty „bio” są znacznie droższe przez restrykcyjne metody upraw oraz kontrolę niezależnych firm certyfikujących. Takie działania są drogie, stąd też wyższa cena. Badania naukowe wykazały, iż jakość żywności typu „bio” jest o około 30 procent wyższa. To jest naprawdę duża różnica…


- A Pan z jakich dóbr natury korzysta na co dzień?

- Przede wszystkim mam dobrze zbilansowaną dietę, bogatą w przeróżne owoce i warzywa. Z racji tego, że uprawiam dużo sportu, codziennie sięgam po kolagen z rybich skór oraz kilka produktów zdrowej żywności: nasiona chia, płatki owsiane, ostropest, camu camu, pyłek pszczeli i guarana. Dodatkowo z racji tego, że piszę blog-a, często testuję nowe produkty należące do zdrowej żywności, jak i naturalnych suplementów diety.

- Na pewno dostaje Pan dużo wiadomości od czytelników. Co Pana w tych wiadomościach zaskoczyło pozytywnego?

- Tak, dostaję bardzo dużo wiadomości. Przede wszystkim zaskakuje mnie zmiana poglądów na żywność i zdrowie. Coraz częściej piszą do mnie osoby, które z chęcią sprawdzają skład produktu przed zakupem, a także konsultują go ze mną.

- A negatywnego?

- Niektórzy widzą we mnie cudotwórcę, który leczy choroby nieuleczalne. Wtedy też pomagam ludziom i szukam odpowiednich specjalistów, którzy są im w stanie pomóc.

Jak zacząć odżywiać się zdrowo? - Porada specjalisty ds. żywienia

- Jak radziłby Pan zacząć przejście "na zdrową stronę mocy" osobie, która do tej pory raczej nie była ze zdrowym stylem życia za pan brat? Kilka rad na start :)

- Przede wszystkim zalecałbym rezygnację z białego cukru. Mało osób wie, że Światowa Organizacja Zdrowia głosi, iż zalecana dawka cukru nie powinna przekroczyć 10-12 łyżeczek dziennie. Cukier obecny jest w około 80 proc. produktów, dlatego też spożywamy go dziennie nawet 3-4 razy więcej niż zalecenia. Warto również wspomnieć, iż wątroba niszczona jest nie tylko przez alkohol, ale również przez cukier, a to wiąże się z różnymi problemami zdrowotnymi w późniejszych latach.

Kolejnym krokiem ku zdrowemu stylu życia jest zamiana przetworzonej żywności, które nie posiada zbyt dużej ilości witamin, minerałów oraz innych elementów na żywność bogatą w wartości odżywcze. Oczywiście zdrowy styl życia wiąże się z wysiłkiem fizycznym, który jest obowiązkowy! To są podstawy, po ich osiągnięciu dobiera się indywidualną dietę w zależności od chorób, czy potrzeb.

Przejdź do bloga Artura Topolskiego oraz sprawdź fanpage na Facebooku, na którym znajdziesz wszystkie publikowane na blogu nowości.

Komentarze
materiały PR
Newsy Poznaj zalety kosmetyków mineralnych - analizujemy makijaż mineralny na przykładzie marki Annabelle Minerals!
Kosmetyki mineralne podbijają rynek i serca kobiet. Wiąże się to z rosnącą świadomością składów kosmetyków oraz wiedzą, które składniki kosmetyków służą skórze, a jakie są szkodliwe. Ponadto coraz więcej osób deklaruje wrażliwość skóry i podatność na podrażnienia, szukają więc kosmetyków o jak najkrótszym, najlepiej naturalnym składzie. A tym właśnie charakteryzują się kosmetyki mineralne.
Materiał partnera
lipiec 28, 2016

Jeśli jednak nie należysz do grupy osób cierpiących na problemy z cerą, czy powinnaś przejmować się tym, co na nią aplikujesz każdego dnia? Jeśli nie jesteś przekonana, czy warto zainwestować swój czas na poszukiwanie kosmetyków do makijażu o składzie krótszym niż tablica Mendelejewa – zachęcamy – warto! Po pierwsze: skład Po czym poznamy prawdziwe kosmetyki mineralne? Dorota Wojnarowicz, ekspert Annabelle Minerals wyjaśnia – „Przede wszystkim po bardzo krótkim i naturalnym składzie. INCI tego typu produktów powinno ograniczać się do zaledwie kilku komponentów. Do podstawowych składników kosmetyków mineralnych Annabelle Minerals należą: mika, tlenek cynku, dwutlenek tytanu oraz tlenki żelaza. Produkty mogą zostać wzbogacone o składniki mineralne, jak kaolin czy krzemionka oraz niemineralne pochodzenia naturalnego, takie jak puder bambusowy czy jedwab." Sprawdzamy więc składy Annabelle Minerals: Mika (INCI: Mica) to jeden z najpopularniejszych składników stosowanych w kosmetykach mineralnych. Odpowiada za rozświetlenie, optyczne wygładzenie drobnych zmarszczek oraz dodaje świeżości poszarzałej skórze. Tlenek cynku (INCI: Zinc Oxide) wykorzystywany w kosmetykach nadaje skórze matowe wykończenie. Działa bakteriobójczo i antyseptycznie, kojąco i normalizująco. Dwutlenek tytanu (INCI: Titanium Dioxide) jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, pomaga chronić skórę przed procesem fotostarzenia. W kosmetykach mineralnych odpowiada za krycie. Jego odpowiednio dobrana proporcja sprawia, że podkłady mineralne kryją mocniej niż płynne. Tlenki żelaza (INCI: Iron Oxide) to naturalne pigmenty, które w kosmetykach mineralnych odpowiadają za kolor. Pozwalają uzyskać naturalne odcienie w kosmetykach. Kaolin (INCI: Kaolin Clay) jest jedną z najdelikatniejszych glinek. Ma działanie pielęgnujące oraz pochłaniające nadmiar sebum. Zawarty w niej glin...

Przeczytaj
Dziewczyna trzyma w ręce arbuza obok tacy owoców i szklanek z sokiem
iStock
Newsy To najsmaczniejsza dieta na świecie! W dodatku nie powoduje efektu jo-jo
Jaka jest najlepsza dieta odchudzająca na lato? Słodka i orzeźwiająca :). A takie smakowe doznania zapewni ci jednoskładnikowa kuracja oczyszczająca z... arbuza.
Milena Majak
lipiec 10, 2017

Chyba nie ma nic bardziej orzeźwiającego niż słodki, ale schłodzony arbuz . Zajadanie się nim to szybki i smaczny sposób na nawodnienie organizmu . Dzięki temu nie tylko usprawnisz metabolizm , ale również zapewnisz odpowiednią elastyczność skórze , która dziki temu wreszcie przestanie być szara i mało jędrna. Poza tym arbuza można jeść tak naprawdę do woli, nie ma tutaj żadnych ograniczeń. Nic dziwnego, że wiele kobiet właśnie latem decyduje się na kurację oczyszczającą  z udziałem tego owoca. Dieta arbuzowa Arbuz jest skutecznym owocem oczyszczającym organizm przede wszystkim dlatego, że w 92 procentach składa się z wody . Pozostałą część stanowią  witaminy i minerały oraz likopen . Ten ostatni jest silnym antyoksdantem , który działa przeciwnowotworowo . Zapobiega także tworzeniu skrzepów oraz rozwojowi miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych . Na szczęście likopen występuję także w innych czerwonych owocach: pomidorach, melonach, grapefrutach, owocach dzikiej róży. Już jeden dzień arbuzowego detoksu wystarczy, abyś poczuła się lżej, przyśpieszyła metabolizm i oczyściła organizm z toksyn . Sporą zaletą takiego sposobu żywienia jest również to, że nie powoduje efektu jo-jo. To dlatego, że arbuz jest dość sycący, więc nie odczuwamy głodu. Skutecznie go zaspokajamy bez konieczności objadania się . A to bywa czasami największym problemem podczas procesu odchudzania. Co jeść na detoksie arbuzowym? Tę owocową dietę możesz przetestować na dwa sposoby - w wariancie jednodniowym  lub weekendowym . Cały plan opiera się na spożywaniu arbuza na każdy posiłek. Jemy go w formie stałej oraz płynnej. Pamiętaj jednak, że niezależnie od tego, jak dużo wody arbuz ma w składzie, nie zwalnia cię to z obowiązku picia jej w ciągu dnia.  Sama dobierasz sobie porcje arbuza. Powinna to być jednak taka ilość, po której poczujesz...

Przeczytaj
 Czy maseczka antywirusowa chroni przed koronawirusem? Jaki rodzaj wybrać?
Newsy Czy maseczka antywirusowa chroni przed koronawirusem? Jaki rodzaj wybrać?
Maseczki chirurgiczne stały się towarem deficytowym. Nie wszyscy jednak wiedzą, że działają tylko przez 15 minut. Dużo lepiej sprawdzą się te z filtrami.
Milena Majak
marzec 11, 2020

Koronawirus wywołał ogromną panikę. Nie ma się co dziwić - w końcu to zupełnie nowy patogen, który może (ale nie musi) zmutować. Na jednej z konferencji premier Mateusz Morawiecki przyznał, że  SARS-Cov-2 jest nieprzewidywalny i na szczepionkę być może trzeba będzie poczekać znacznie dłużej. Dlatego już teraz podjęto wszelkie niezbędne kroki, aby zminimalizować rozprzestrzenianie się wirusa . Niektórzy próbują jednak na całej tej tragedii zarobić . Od kiedy tylko pojawiły się pierwsze informacje o wirusie, z aptek stacjonarnych oraz internetowych zaczęły znikać maseczki antywirusowe. Niektórzy wykupowali je tylko po to, aby wystawić później w serwisie aukcyjnym i sprzedawać wielokrotnie drożej . Ceny dochodziły nawet do kilkuset złotych za pakiet 10 sztuk maseczek. Przypominamy, że jedna sztuka kosztuje normalnie około 10 zł. Niektórzy jednak nadal dają się nabrać na te chwyty aukcyjne i wydają krocie na coś, co i tak nie uchroni ich przed koronawirusem . Tak, dobrze czytacie - niestety, mimo oficjalnych komunikatów, większość ludzi myśli, że maseczka chirurgiczna chroni przed zachorowaniem, a w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Zdjęcie: istockphoto.com Dlaczego maseczka nie chroni przed koronawirusem? Przeznaczenie maseczek ochronnych jest zupełnie inne. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca noszenie ich, a także zgłoszenie się do lekarza, osobom, które mają gorączkę, trudności z oddychaniem, kichają i kaszlą. Zdrowe osoby nie muszą ich zakładać, o ile nie przebywają w tym samym pomieszczeniu, co osoby z podejrzeniem SARS-Cov-2. Warto jednak wiedzieć, że maseczki chirurgiczne (te nagminnie wykupowane) są jednorazowe i należy wymieniać je bardzo często .  Problem z maskami chirurgicznymi jest taki, że gdy robią się wilgotne przez ciągłe oddychanie, przestają działać. Nie chronią nas już tak naprawdę po około pięciu minutach. Wdychane i...

Przeczytaj
Nowa myjąca odżywka z glinką do włosów Biovax w Super-Pharm
Newsy Nowa myjąca odżywka z glinką do włosów Biovax w Super-Pharm
Połączenie działania szamponu oraz odżywki okazało się strzałem w dziesiątkę. Dzięki odżywkom myjącym z ekoglinką Biovax zaspokoicie potrzeby zarówno włosów, jak i skóry głowy.
Milena Majak
luty 21, 2020

Są to przede wszystkim produkty niskopieniące, które spełniają rolę tak samo szamponu, jak i odżywki. Połączenie działania tych dwóch produktów pozwoliło stworzyć myjące odżywki, których głównym składakiem jest ekoglinka. Gwarantują nie tylko zregenerowanie oraz nawilżenie włosów . Jak działają myjące odżywki z ekoglinką Biovax? Już po nazwie można bardzo łatwo się domyślić, że nowe odżywki myjące Biovax zawdzięczają działanie glince. Jakość tego składnika jest nie do podważenia. Tę, którą marka wykorzystała do produkcji linii odżywek myjących, posiada certyfikat ECOCERT . Oznacza to, że glinka nie jest na żadnym etapie produkcji zmodyfikowana, nie zawiera syntetycznych dodatków - jest po prostu całkowicie naturalna . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez L'biotica BIOVAX (@lbiotica) Gru 10, 2019 o 8:03 PST Najwyższa jakości glinki przekłada się na działanie całego produktu. Glinki są bogate w minerały , takie jak wapń, magnez, krzemionka, sód, miedź, żelazo czy potas. Połączenie jej z delikatnymi substancjami myjącymi oraz kondycjonującymi jest kwintesencją produktu. Wszystko zostało zamknięte w kremowej formule, która ułatwia dotarcie do każdego włoska. Ponadto odżywki myjące Biovax posiadają certyfikat VIVA , który przyznawany jest produktom odpowiadającym potrzebom wegetarian i wegan. Certyfikat potwierdza niestosowanie składników zwierzęcego pochodzenia . Jak stosować myjące odżywki z ekoglinką Biovax? Warto zacząć od dobrania rodzaju tej odżywki myjącej do rodzaju włosów. Dostępne są trzy: Żółta ekoglinka  – wśród składników aktywnych znajdują się ekstrakt z jagód acai, ekstrakt z liści aloesu . Dzięki nawilżającym właściwościom obu tych składników, ta odżywka najlepiej sprawdzi się do...

Przeczytaj