klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
3 beauty blendery trzymane w ręce
Newsy

Beauty Blender za mniej niż złotówkę? Zobaczcie, jak to możliwe. I wcale nie chodzi o promocję;)

Beauty Blender, czyli klasyczną gąbeczkę w kształcie jajka zastępowaliśmy już wkładkami do biustonosza, a nawet klasyczną gąbką do farby. Teraz przyszła pora na...

Beauty Blender swoim kształtem przypomina jajko. Więc dlaczego to nie po nie właśnie sięgnąć! Czasem najciężej nam wpaść na najprostsze rozwiązania. Dwójka vlogerów postanowiła wykorzystać do nakładania podkładu, pudru, a nawet cieni i ich blendowania kurze jajko! Oczywiście to ugotowane na twardo:)
Na całym świecie miłośnicy makijażu szukają bowiem zamiennika Beauty Blendera, bo jego cena jest dość wysoka i pomimo pochwał jakie zdobywa od użytkowniczek, nie każdy może sobie na niego pozwolić. Wiele osób próbując znaleźć jego zamiennik skupia się na materiale, z którego jest wykonany oryginał i szuka wymyślnych rozwiązań, które ostatecznie wpisują się również w internetowy trend do różnego rodzaju wyzwań.

Polecamy:  Ulubiona marka zagranicznych blogerek nareszcie będzie dostępna w Polsce. Znamy szczegóły!

Jajko zamiast Beauty Blendera

Jakie były reakcje na taki "jajeczny makijaż"? Pierwszy zrobił to vloger PopLuxe. Ku zaskoczeniu, jajko spisało się dość dobrze! Działanie jajka można przyrównać do silikonowej gąbki do makijażu, jak sam mówił "faktycznie robi dobrą robotę". Na dodatek jest chłodne (można je jeszcze wcześniej włożyć do lodówki), przez co pomaga w pozbyciu się obrzęków np. pod oczami.

Jego największa wada? Śmierdzi... to oczywiste. Niestety też może pęknąć podczas używania. Z drugiej strony wadę można przekuć w atut - jajko jako przekąska w trakcie wykonywania makijażu;)

Polecamy: Te szminki są przepiękne! I nie chodzi jedynie o kolor, ale o... opakowania!

Podobny eksperyment z jajkiem przeprowadziła również vlogerka Esther Gbudje znana na Instagramie jako houseofsienna. W wypowiedzi dla "Allure" przyznała, że jajko dobrze się spisało przy wykonywaniu makijażu. Nie pochłaniało kosmetyków, a przed aplikacją kolejnego produktu, po prostu przecierała je chusteczką.

EGG BLENDING SPONGE I have seen loads of beauty hacks using different things as blending sponge like , kitchen scourer, pads even condoms (I would have loved to try that but I would have to answer loads of questions from hubby lol) so I took it a notch by using a HARD BOILED EGG Sienna had a filled day laughing so hard she said 'oh Mummy you are crazy and I love it' lol. Well anyway did it work YES it did, would I use it again hmmmm MAYBE . Would you try this hack? Yes or No. What you think? Let me know what other Instagram Beauty Hack you have tried and it actually worked for you. Do enjoy the video. Press Play my loves ❤❤❤❤ Shape Of You - Ed Sheeran #houseofsienna #shimycatsmua #universodamaquiagem_oficial #undiscovered_muas #hudabeauty #wakeupandmakeup #peachyqueenblog #motd#tudoparachicas#strictlytutorials#likeforlike#sdeventsworld#followforfollow#fakeupfix#highlightandcontour#makeupvideoss#makeupartist #liveglam#1minutemakeup#tutorials#tutorial#makeupforbarbies#instagram#makeuptutorial#makeupdolls#ibeautybar#livetutorial#makeup#makeuptutorialsx0x @makeupforbarbies @buzzfeed #beautyqueens4ever

Post udostępniony przez E S T H E R -- G B U D J E (@houseofsienna)

Biorąc pod uwagę, że zwykłe jajko kosztuje nas średnio 70 groszy, to jest to dość tani zamiennik BeautyBlendera, ale z drugiej strony jest on raczej jednorazowy, co w ogólnym rozrachunku wcale nie wychodzi taniej... ale z drugiej strony, jajko stanowi także posiłek:-) No cóż, zdecydujecie się na przetestowanie jajka do makijażu, czy może zostaniecie przy swoich sprawdzonych akcesoriach?:)

Przeczytajcie w KWC, jak Beauty Blender jest oceniany przez Wizażanki. 

Polecamy:  Draping- naturalny i młodzieńczy efekt konturowania za pomocą różu

Foto: Pinterest

Komentarze
Styl życia Czy gąbka do farby sprawdzi się także jako... gąbka do makijażu?
Zapewne każdy z Was ma za sobą prezent, który mocno go zaskoczył. Takiej historii jednak jeszcze nie słyszeliśmy.
Agnieszka Pulikowska
grudzień 13, 2017

W sieci pojawiła się dość ciekawa historia. Otóż pewien ojciec, zamiast prawdziwej gąbki do makijażu kupił córce... pędzel do malowania, ale... ścian, kasków itp. rzeczy!  Dad got me a makeup sponge Jak opowiada Gina, ojciec udał się do sklepu po rzeczy do malowania kasku. To właśnie tam zobaczył gąbki umieszczone na patyku i pomyślał, że jego córka podobną nakłada podkład , więc dlaczego by nie miała wypróbować takiego "gadżetu". W końcu może to ułatwiać aplikację. Córka postanowiła przetestować ten podarek;) Zobaczcie także:   Lakier do paznokci w spray'u to prawdziwy hit sieci, ale czy naprawdę działa? Sprawdziłyśmy! Teoretycznie pomysł wydaje się być dość szalony, wziąwszy pod uwagę chociażby fakt, że  gąbka do malowania może być wykonana z materiału niezdrowego dla skóry , ale to na razie zostawiamy. Z drugiej strony patrząc na wszystkie materiały z nowinkami do makijażu, które pojawiają się w sieci, jak np. nakładanie go za pomocą silikonowych wkładek do biustonosza, może warto spróbować?  Is this the next beauty HACK?!! Tried out the latest hack to the silicone sponge, a BOOB BLENDER, to apply my makeup and loved it! The application was really smooth and the best part was it did not soak up any product making it a great alternative to a blender or a brush. #hudabeauty Film zamieszczony przez użytkownika Huda Kattan (@hudabeauty) 6 Gru, 2016 o 7:33 PST Zobaczcie także:   Takiego ombre na ustach jeszcze nie widziałyście! Wiemy, jak uzyskać taki efekt Foto: Instagram@beautyblender

Przeczytaj
Styl życia Wykonała makijaż silikonową wkładką z biustonosza. Efekt? Lepszy niż po użyciu BeautyBlendera
Wszystkie pędzle do makijażu masz brudne, a gąbka nadaje się już tylko do wyrzucenia? Spokojnie, ta blogerka pokazuje, że w takiej sytuacji wcale nie musisz panikować ;)
Milena Majak
grudzień 08, 2016

Jakiś czas temu pisałyśmy o silikonowej gąbce Molly Cosmetics, która szturmem podbija serca kobiet na całym świecie . Jej dwoma najważniejszymi zaletami jest to, że po pierwsze nie pochłania produktu, a po drugie jest łatwa w pielęgnacji. Blogerka urodowa Huda Kattan stwierdziła jednak, że zamiast wydawać 50 zł na taki gadżet wykorzysta alternatywną opcję w postaci… silikonowej wkładki z biustonosza . Biorąc pod uwagę efekty, jakie udało się osiągnąć Kattan, możemy spokojnie powiedzieć, że pędzle i gąbki do makijażu nie są nam potrzebne. W ciągu zaledwie jednego dnia filmik zdobył aż jeden milion wyświetleń oraz prawie trzy tysiące komentarzy . A wszystko zaczyna się od przecięcia silikonowej wkładki… Is this the next beauty HACK?!! Tried out the latest hack to the silicone sponge, a BOOB BLENDER, to apply my makeup and loved it! The application was really smooth and the best part was it did not soak up any product making it a great alternative to a blender or a brush. #hudabeauty Film zamieszczony przez użytkownika Huda Kattan (@hudabeauty) 6 Gru, 2016 o 7:33 PST Co myślicie o takim eksperymencie? Zdjęcie główne: Screen z Instagram.com/hudabeauty

Przeczytaj
Pielęgnacja Maskę z 24 karatowym złotem, którą pokochały Aniołki Victoria's Secret można odtworzyć w domu?
Niedrogie DIY może zastąpić maseczkę, za którą w salonie gwiazdy płacą 300 dolarów? Zobaczcie eksperyment jednej z blogerek.
Agnieszka Pulikowska
styczeń 10, 2017

Jednym z najbardziej wybijających się ostatnio trendów jest stosowanie na twarz maski z użyciem złota. Zabieg nie jest inwazyjny, ale za to drogi. O jego wykonanie ostatnio pokusiły się modelki Victoria's Secret. Zobaczcie: Wydało się:) Wiemy, jak modelki Victoria's Secret dbają o skórę przed slynnym pokazem . Niejednokrotnie jednak blogerki udowadniały nam już, że to co niemało kosztuje w profesjonalnym salonie, równie dobrze można odtworzyć w domu za dużo mniejsze pieniądze. Tak też jest w przypadku tej maski. Domowym sposobem przygotowała ją vlogerka, Farah Dhukai. Najpierw zrobiła zakupy na amazon.com. Nabyła złote arkusze, za które zapłaciła ok. 11 dolarów oraz olej z nasion dzikiej róży za ok. 9 dolarów (w sumie ok. 82 zł). Złoto nakładała na dwa sposoby. Na czystą skórę oraz na wcześniej pokrytą olejkiem. Lepiej sprawdza się sposób z olejkiem. Przyznała jednak, że aplikacja tych arkuszy wcale nie jest taka prosta. Łatwo je podrzeć, zniekształcić, przez co podczas aplikacji nawet wstrzymywała oddech. Maskę trzymała na twarzy ok. 30 minut bez dotykania, po czym ściągnęła większą ilością olejku. Efekt? Skóra była nawilżona i pełna blasku.  Zobaczcie, jak to wygląda w praktyce.  ✨DIY 24K GOLD MASK for $6 per use✨ A lot of you ask me to DIY and test expensive skincare and treatments that youve seen on instagram/celebs/tv.. so heres my 1st DIY of 2017! COST TO GET EVERYTHING FROM AMAZON: 24K GOLD SHEETS: $10.99 ROSEHIP SEED OIL: $7.48 (u can use any oil, this is just my fav) TOTAL COST TO DIY: $18.47 for 3 TIME USE which = ~$6 per use COST TO BUY THIS MASK FROM A BRAND: $75 -$300 for 1-2 time use COST AT A SPA: $380-770 per treatment ✌ I tested this mask TWICE to see if its worth spending $ on, if it REALLY does anything, or if it just looks cool and lets you be cleopatra for a day, and if its easy to apply.... Instagram VS Real Life = big difference...

Przeczytaj
Styl życia Chcecie schudnąć? Zobaczcie, jak teraz wygląda Simone. Dziewczyna zrzuciła... 90 kilo!
Brakuje Wam motywacji do diety? Musicie zobaczyć tą spektakularną metamorfozę!
Agnieszka Pulikowska
wrzesień 09, 2016

Zapewne wiele z Was ma problem z rozpoczęciem walki o poprawę swojej figury. Często wracając do domu nie mamy siły, żeby zebrać się i wyjść na siłownię , a wieczorny odpoczynek przed telewizorem łączy się z niezdrowymi, kalorycznymi przekąskami , co skutkuje nie dość, że nadwagą, to jeszcze problemami zdrowotnymi. Warto zmienić swoje nawyki i zawalczyć o lepsze życie.  Jeżeli brakuje Wam motywacji do odchudzania  zobaczcie, jak bardzo zmieniła się Simone Anderson , która kiedyś ważyła 169 kilogramów, a teraz waży 77 ! Walkę o obecną figurę udokumentowała na swoim Instagramie. Trwała ona 2 lata.  Exactly two years ago I started "Simone's Journey to Health" where I made the decision to overhaul my entire diet, mind set and lifestyle. What a journey it has been from 169kg to 77kg! Looking back and remembering how many tears and emotions came before I pressed "post" I am so proud of myself for every single step I have gone through and having the guts to make my journey a public one. There have been so many days I have wanted to give up and revert to my old lifestyle, but I haven't. Thank you to everyone of you who have been there every single step of the way, I know for sure I wouldn't be where I am today if it wasn't for your constant support, kind comments and words and heartfelt messages. I am more grateful than you will ever know and I can't thank you enough! Film zamieszczony przez użytkownika Journey To Health (@simone_anderson) 29 Sie, 2016 o 2:27 PDT Simone podkreśla, że zmieniła swoją dietę , styl życia , myślenie. Przyznaje, że wiele ją to kosztowało i nie raz płakała, ale teraz jest dumna z tego, co osiągnęła. Jednocześnie jest bardzo wdzięczna wszystkim, którzy trzymali za nią kciuki, wspierali.  Nie brakowało jednak również hejterów. Niektórzy zarzucali jej, że fałszuje swoje zdjęcia, nie wierząc, że mogła dokonać aż takiej zmiany w swoim...

Przeczytaj