klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Anna Lewandowska - piątek 13-tego
Instagram@annalewandowskahpba
Newsy

Anna Lewandowska przeżyła typowy piątek 13-go - mały koszmar spotkał ją na lotnisku

Anna Lewandowska przeżyła prawdziwy piątek 13-go. Siedząc w samolocie z Warszawy do Monachium zobaczyła, że nie ma torby z dokumentami. Niedługo czekał ją kolejny ważny lot.
Redakcja Wizaz.pl
listopad 14, 2020

Anna Lewandowska, choć może nie wierzy w przesądy, to tegoroczny piątek 13-go był dla niej wyjątkowy i to w złym tego słowa znaczeniu. Trenerka podczas powrotu z Warszawy do Monachium zgubiła torebkę ze wszystkimi dokumentami. Sytuacja miała miejsce na lotnisku.

Więc pomyślałam sobie tylko jedno: mam tam portfel, dokumenty, prawo jazdy, dowód, kartę bankową, klucze do auta, które stoi na lotnisku, klucze do domu a w niedziele miałam wylecieć z moimi dziewczynkami w jedno miejsce...  - mówiła Lewandowska na Instagramie 

Niestety zawrócenie na salę odlotów było za późno. Do startu zostało jej kilka minut.

Gwiazdy, które zrobiły sobie zęby. Pazura, Lewandowska i Mercedes kiedyś nie zachwycały uśmiechem

Anna Lewandowska i jej piątek 13-go

Pechowy piątek 13-stego spotkał Annę Lewandowską. Zgubiła torebkę z dokumentami, ale uświadomiła sobie to dopiero w momencie przeglądania Instagrama. Na szczęście na lotnisku znalazł się ktoś, kto zwrócił Lewandowskiej torbę.

Piątek 13-stego. Właśnie miałam przygodę wracając do domu z Warszawy do Monachium. Leciałam samolotem i będąc w samolocie wzięłam sobie telefon myśląc, no tak jak codziennie będę odpisywała teraz na kilka wiadomości. W momencie wejścia we wiadomości "inne", których dostaje tysiące i w momencie jak odpisywałam na jedną z wiadomości to dostałam kolejną o treści: "Pani Aniu zgubiła pani torebkę na lotnisku". Więc pomyślałam sobie tylko jedno: "Mam tam portfel, dokumenty, prawo jazdy, dowód, kartę bankową, klucze do auta, które stoi na lotnisku, klucze do domu a w niedziele miałam wylecieć z moimi dziewczynkami w jedno miejsce..."

 

Anna Lewandowska - piątek 13-tego
Instagram@annalewandowskahpba

Samolot Anny Lewandowskiej startował za kilka minut. Trenerka nie mogła z niego wysiąść. Stewardessa starała się pomóc Lewandowskiej.

Więc podbiegłam szybko do stewardessy, którą serdecznie pozdrawiam, bardzo miła i chciała mi bardzo pomoc ale było tylko 5 min do wylotu i "możemy panią cofnąć ale pani nie poleci". Czas koronawirus te loty nie są tak częste więc zdecydowałam, że oczywiście wracam do domu i napisałam szybko do mojego przyjaciela, żeby odebrał tę torebkę. Ta dziewczyna czekała, skontaktowała się. Bardzo Aniu dziękuję (notabene moja imienniczka) za tę pomoc. To jest bardzo miłe, że w tych ciężkich czasach są tacy kochani ludzie. Także z uśmiechem i do przodu! 

Na szczęście sytuacja skończyła się szczęśliwie! A jak wasz piątek 13-go?

 

Komentarze
"Nie ma tego złego" kadr z filmu
materiały PR
Styl życia "Nie ma tego złego..." - wywiad z reżyserką, Valérie Lemercier
Valerie Remercier, znana wszystkim z roli mamy Mikołajka w najlepszej francuskiej komedii romantycznej tego lata! Zapraszamy na wywiad z reżyserką i odtwórczynią głównej roli!
Materiał partnera
wrzesień 07, 2017

"Marie-Francine", piąty film w Pani reżyserii, można uznać za Pani pierwszą komedię romantyczną. Zgadza się? Osobiście niezbyt lubię ten gatunek, ale gdy zobaczyłam ukończony film, pomyślałam: "No tak, to jest komedia romantyczna", co nie było wcale takie jasne na etapie pisania scenariusza. Zobaczyłam to dopiero, gdy film był gotowy. Tak, w pełni zgadzam się z tą opinią! Ale jest to komedia romantyczna bez czapek - zauważyliście, że bohaterowie innych komedii romantycznych zawsze je noszą? Muszą być wystarczająco piękni, żeby nie wyglądać w nich żałośnie i głupio. Pracując nad scenariuszem tego filmu, miała pani inne założenia, niż przy Wymarzonym bachorze, który był zdecydowanie bardziej ostrym filmem. Czy świadomie chciała pani powrócić do łagodniejszego tonu? To raczej życie skłoniło mnie do zrealizowania Marie-Francine .  Nie chodziło o to, żeby coś zmieniać dla samej zmiany...  Wymarzony bachor   został bardzo źle przyjęty, ale ja bardzo lubię ten film i nie miałam zamiaru robić czegoś całkiem na odwrót. Ale tu temat jest lżejszy; poprzedni film był komedią dramatyczną, ten  jest bardziej sentymentalny, miłosny. Film Le Derrière mówi o odnajdywaniu się w roli córki, Królową być! - o odnajdywaniu się w roli kobiety, a Wymarzony bachor - matki. Mój nowy film mówi o tym, jak, dzięki jednemu spotkaniu, można nareszcie odnaleźć się we własnym życiu, z którego ktoś nas wykopał. Można powiedzieć, że przez cały czas próbuję pogłębiać ten sam temat - szukania własnego miejsca. Wiemy, że uważnie obserwuje Pani ludzi, aby następnie tworzyć własne postaci. Czy Marie-Francine to ktoś, kogo pani spotkała? Mam przyjaciółkę o imieniu Marie-Francine, ale ona w niczym nie przypomina bohaterki filmu... poza tym, że dorastała w 16. dzielnicy Paryża i ma siostrę bliźniaczkę, która jednakże ma na imię ...

Przeczytaj