klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
6-latek obronił siostrzyczkę przed atakiem groźnego psa, a sam odniósł potworne obrażenia. Jego niesamowita historia wzrusza do łez
Instagram @nicolenoelwalker
Newsy

6-latek obronił siostrzyczkę przed atakiem groźnego psa, a sam odniósł potworne obrażenia. Jego niesamowita historia wzrusza do łez

Ten niezwykle odważny 6-latek obronił siostrzyczkę przed atakiem groźnego psa. Jego historia poruszyła cały świat!
Redakcja Wizaz.pl
styczeń 13, 2021

Historia tego odważnego 6-latka z USA dotarła do mediów w lipcu 2020 roku i obiegła cały świat. Bridger Walker z Cheyenne w amerykańskim stanie Wyoming nie zawahał się ani chwili i obronił swoją 4-letnią siostrzyczkę przed atakiem agresywnego psa. Zasłonił ją własnym ciałem, jednak sam odniósł bardzo poważne obrażenia. Chłopiec doznał licznych ran na twarzy i trafił do szpitala, gdzie założono mu aż 90 szwów! 

Dzielny 6-latek i jego bohaterska postawa poruszyła wszystkich, w tym wspaniałych lekarzy. Wybitni dermatolodzy zdecydowali się leczyć go za darmo, dzięki czemu po 6 miesiącach od tragicznych wydarzeń, na twarzy chłopca znów zagościł uśmiech, a blizny są o wiele mniej widoczne. Poznajcie tę wyjątkową historię. 

Rafał Kopacz z ''W11'' porzucił aktorską karierę i od dawna nie pracuje w policji. Będziecie zaskoczeni, czym się zajmuje

6-letni chłopiec uratował siostrę przed atakiem groźnego psa. Sam odniósł liczne obrażenia. Jak teraz wygląda jego życie?

To był piękny lipcowy dzień. 6-letni Bridger i jego młodsza o 2 lata siostrzyczka korzystali z pięknej pogody i bawili się przed domem. Chłopiec zawsze czule opiekował się swoją siostrą i nigdy nie odstępował jej nawet na krok. Jednak gdy dzieci spokojnie się bawiły, w pewnym momencie pojawiły się przy nich dwa psy. Niestety jeden z nich nie był przyjacielsko nastawiony i ruszył do ataku na małą dziewczynkę. 

Bridger natychmiast zorientował się, co się dzieje. Chłopiec błyskawicznie wbiegł pomiędzy swoją siostrę a agresywnego psa i kazał szybko uciekać dziewczynce. W tym samym momencie pies rzucił się na 6-latka i ugryzł go w twarz. Gdy zwierzę odskoczyło od chłopca, ten szybko podbiegł do swojej siostry, aby zabrać ją w bezpieczne miejsce. 

Gdy tata Bridgera zapytał go, dlaczego postąpił w ten sposób, chłopiec odpowiedział: 

Gdyby ktoś musiał umrzeć, pomyślałem, że to powinienem być ja

Postawa i historia chłopca poruszyła nie tylko miejscową społeczność, ale i media na całym świecie. 6-latek trafił do szpitala, gdzie założono mu 90 szwów. Wiele osób zaoferowało pomoc finansową na rekonwalescencję chłopca, jednak Walkerowie nie chcieli jej przyjąć.

Wtedy z pomocą ruszyli cenieni specjaliści - lekarze dermatolodzy dr Dhaval Bhanusali i dr Cory B. Maughan, specjalizujący się w laseroterapii. Zaoferowali, że będą leczyć chłopca za darmo. I tak też się stało, a efekty pracy lekarzy robią ogromne wrażenie.

Chociaż blizny na twarzy chłopca powstałe w wyniku pogryzienia przez psa nie znikną w całości, to jednak zaledwie po półrocznej terapii są już o wiele mniej widoczne. Bridger przyznał, że jest z nich bardzo dumny, bo one przypominają mu o tym, jak bardzo kocha siostrę. To naprawdę niesamowite jak wielką odwagą wykazał się ten 6-latek! 

Tak wyglądał Bridger niedługo po pogryzieniu przez psa. 

chłopiec
Instagram/nicolenoelwalker

Rodzice chłopca obawiali się, że Bridger już nigdy nie będzie mógł się uśmiechać. Lekarze założyli 6-latkowi aż 90 szwów. 

chłopiec
Instagram/nicolenoelwalker

Na szczęście laseroterapia i pomoc wybitnych lekarzy przyniosła wspaniałe rezultaty! Tak chłopiec wygląda dziś. 

 

Komentarze
blondynka z tatuażem na plecach
Newsy Ku przestrodze: przerażająca historia z tatuażem w roli głównej. To mogło się przydarzyć każdej z nas...
Nieostrożne postępowanie ze świeżo wykonanym tatuażem doprowadziło tego mężczyznę do śmierci...
Agata Kufel
czerwiec 01, 2017

Czy tatuaż może... zabić? Niestety, okazuje się, że jest to możliwe - w zachodnich mediach zrobiło się głośno o śmierci młodego mężczyzny, który zignorował zalecenie dotyczące pielęgnacji świeżo wykonanego tatuażu . Jak do tego doszło i dlaczego to może dotyczyć każdej z nas? 31-latek zmarł z powodu... tatuażu Pomimo, że w XXI wieku tatuaże są niemal tak popularne, jak przekłuwanie uszu , okazuje się, że przy braku zachowania środków ostrożności może dojść do tragedii . Ofiarą własnej niefrasobliwości stał się 31-letni Hiszpan , który pięć dnu po wykonaniu na ciele tatuażu - wbrew zaleceniom medycznym - zdecydował się popływać w Zatoce Meksykańskiej. Kąpiel skończyła się zakażeniem bakteryjnym - już następnego dnia pojawiły się niepokojące objawy w postaci gorączki, dreszczy i wysypki w okolicach tatuażu. Niestety, pomimo podjęcia leczenia, infekcja okazała się na tyle poważna, że doprowadziła do śmierci mężczyzny. Jak to się mogło stać? Pomimo popularności tatuaży stosunkowo niewiele mówi się o pielęgnacji, jakiej wymaga świeżo wykonany wzór. Tymczasem jest to po prostu rana na skórze, która potrzebuje czasu, by się zagoić . Po wizycie w salonie tatuażu przez minimum dwa tygodnie nie wolno kąpać się w basenie, morzu czy oceanie z uwagi na ryzyko wystąpienia zakażenia. To właśnie przydarzyło się młodemu mężczyźnie, którego zaatakował agresywny szczep bakterii - pomimo wysiłków lekarzy doszło do sepsy, która okazała się zabójcza . Źródło zdjęcia: The Sun Ta przerażająca historia powinna być przestrogą dla wszystkich, którzy myślą o zrobieniu tatuażu i wcale nie chodzi o to, by kogokolwiek zniechęcać do zabiegu . Warto jednak uświadomić sobie, że mimo wszystko jest to poważniejsza sprawa, niż mogłoby się wydawać - trzeba bezwzględnie pamiętać o zachowaniu...

Przeczytaj
Emma Hulse atrakcyjna szatynka selfie
Styl życia Zwolnili ją z pracy, bo jest... zbyt atrakcyjna? Ta historia wywołała burzę w internecie
Czy można stracić pracę z powodu zbyt atrakcyjnego wyglądu? Historia tej dziewczyny wywołała poruszenie w mediach społecznościowych.
Agata Kufel
luty 22, 2017

Mimo, że mamy XXI wiek, kobiety wciąż bywają dyskryminowane w miejscach pracy. Czy jednak przyszłoby wam do głowy, że szef może was zwolnić, bo wyglądacie... zbyt atrakcyjnie? Tak absurdalna sytuacja spotkała pewną Brytyjkę , której przypadek od kilku dni jest szeroko opisywany w mediach . 24-letnia Emma Hulse pracowała jako freelancer dla jednej z londyńskiej telewizji. Gdy przyszła rozpocząć swoją zmianę na stanowisku operatora kamery, kierownik odesłał ją do domu z powodu jej wyglądu . Emma opisała to wydarzenie w mediach społecznościowych : "Mój przełożony zapytał mnie, czy jestem modelką i czy nie powinnam raczej znajdować się na wybiegu . Miałam usta pomalowane szminką, ale byłam ubrana w koszulę i spodnie. Nie uważam, żebym wyglądała niestosownie ". Oburzona dziewczyna utrzymuje, że po tym, jak menedżer w czytelny sposób zasugerował jej, że powinna iść do domu, próbował wziąć od niej numer telefonu i proponował... wspólne wyjście na drinka . Emma, jak sama twierdzi, była bardzo rozczarowana - utrzymuje, że pracuje dla różnych firm i w żadnym miejscu nie spotkało jej coś podobnego. Post udostępniony przez Emma Hulse (@hulseemma) 17 Wrz, 2016 o 6:41 PDT Historia Hulse wywołała burzę w internecie - stała się na tyle głośna, że firma, z której zwolniono Emmę publicznie ustosunkowała się do jej oskarżeń . Właściciel firmy poinformował, że menedżer, który rzekomo nękał dziewczynę, został poproszony o odejście . Jednak nie wszyscy są skłonni wierzyć w prawdziwość tej historii . W dyskusjach na temat "zwolnienia za wygląd" pojawiają się głosy osób, które powątpiewają , że sprawa przebiegła tak, jak przedstawiła to Emma. Niektórzy wprost zarzucają jej, że cała afera to tylko pretekst, by wypromować się w mediach . Być może ma to związek ze zdjęciami, jakie dziewczyna publikuje na swoim...

Przeczytaj
Samotny tata uczy się fryzjerstwa dla swojej córki
Styl życia Co za historia! Samotny tata dla swojej córeczki nauczył się... pleść warkocze
Greg Wickherst, samotny ojciec z Kolorado, dla swojej córeczki Izzy nauczył się trudnej sztuki fryzjerstwa. Teraz zaplata czterolatce warkocze jak profesjonalista, pomagając przy tym innym mężczyznom samotnie wychowującym dzieci.
Anna Konieczyńska
październik 15, 2016

Greg Wichkerst na swoim Fan Page'u  pisze, że całe życie golił się na zero, więc nie miał pojęcia o fryzurach, nie mówiąc już o skomplikowanych dziewczęcych upięciach. Ale gdy jego córeczka Izzy skończyła trzy latka i nie chciała już nosić fryzury „na chłopca”, postanowił wprawić się w trudnej sztuce zaplatania warkoczy. Zapisał się na kurs stylizacji fryzur na wydziale kosmetologii lokalnego koledżu, a teraz organizuje spotkania dla innych samotnych ojców, którzy też chcą zrobić przyjemność swoim pociechom.  – Nie spodziewałem się takiego zainteresowania moją osobą! – mówi tata, który na Instagram  Dad's Guide to Surviving Hair  wrzuca zdjęcia swoich najnowszych dokonań. – Zacząłem od kucyka, teraz potrafię zapleść nawet najbardziej skomplikowane warkocze, ale Izzy najlepiej czuje się w koczku baletnicy – mówi Greg. Wzruszyła nas historia Grega, który chcąc zastąpić Izzy matkę, wypełnia jednocześnie dwie rodzicielskie role. Nie zapominajmy, że razem z córką świetnie się bawią, eksperymentując z nowymi uczesaniami. A sława w social media? To tylko dodatkowy bonus! Zobaczcie te fryzury - musimy przyznać, takich rzeczy, to same my - kobiety - nie umiemy robić ;) FOTO: Instagram

Przeczytaj