klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
103-latka chora na koronawirusa wyleczona w 6 dni! Jak to się udało?
Newsy

103-latka chora na koronawirusa wyleczona w 6 dni! Jak to się udało?

Pomimo wciąż wzrastającej liczby zarażonych, koronawirus jest do wyleczenia! Specjaliści na całym świecie są na etapie testów nowej generacji szczepionek, ratujących ludzkie życia.
Urszula Jagłowska
marzec 18, 2020

Koronawirus SARS-CoV-2 sieje globalne spustoszenie. Na całym świecie zachorowało już ponad 198 tys. osób, a ponad 7900 zmarło. Pojawia się jednak światełko w tunelu, ponieważ lekarzom udało się wyleczyć ponad 82 tys. pacjentów. Badania kliniczne i eksperymentalne leków sprawiły, że chińskim naukowcom udało się wyselekcjonować skuteczne remedium. Badacze przeanalizowali 15 wyników badań chlorochiny, leku znanego przeciw malarii, który znajduje również zastosowanie w walce z reumatoidalnym zapaleniem stawów, pełzakowicy czy toczenia rumieniowatego. To właśnie podanie tego znanego już od 70 lat leku, przyspieszyło proces leczniczy chorych. Chlorochina skutecznie spowolniła rozwój zapalenia płuc, złagodziła stan zapalny, a co więcej zakłóciła proces infekowania komórek przez koronawirusa  i nie spowodowała żadnych efektów ubocznych.

Zdjęcie: iStock

Szokująca wypowiedź Violi Kołakowskiej o śmierci Krzysztofa Krawczyka! Aż ciężko uwierzyć...

103-latka chora na koronawirusa wyleczona w 6 dni

Do tej pory naukowcy ostrzegali, że choroba wywołana obecnością przenoszącego się drogą kropelkową koronawirusa,  jest szczególnie niebezpieczna dla osób starszych oraz cierpiących na inne schorzenia, będących w grupie wysokiego ryzyka zakażenia. Jak się jednak okazuje, sprawa nie jest do końca przesądzona i nawet obciążenia związane z wiekiem, czy osłabionym układem immunologicznym, związanym z innymi chorobami nie wykluczają, że takie osoby są nie do wyleczenia. Idealnym przykładem może być 103-letnia mieszkanka Wuhan, Zhang Guangfen.

Zobacz także: Koronawirus a grupa krwi

Jak podaje „Daily Mail”, 103-latka w stanie krytycznym, u której zdiagnozowano obecność koronawirusa, 1. marca trafiła do szpitala Liyuan Affiliated Hospital of Tongji Medical College w Wuhan w prowincji Hubei. Dzięki szybkiej reakcji lekarzy, kobieta stopniowo wracała do zdrowia, a całkowicie została wyleczona w ciągu niecałego tygodnia.

Nie miała innych zagrażających życiu dolegliwości zdrowotnych - powiedział lokalnej prasie jej lekarz Zeng Yulan.

Pani Zhang jest obecnie najstarszą osobą ze zdiagnozowanym koronawirusem, którą udało się wyleczyć. Dobre wiadomości napływają również z Włoch, okrzykniętych największym centrum zapalnym epidemii w Europie. W Modenie na północy Włoch lekarzom udało się wyleczyć z COVID-19, choroby wywoływanej koronawirusem, 95-letnią kobietę. To pierwsza pacjentka wyleczona z tej choroby na północy Włoch. Co więcej, kolejnych 23 pacjentów czeka na wyniki potwierdzające wyleczenie z COVID-19.

Zobacz także: Ludzie chcą usypiać zwierzęta, bo się boją koronawirusa! Czy pupile są dla nas zagrożeniem?

Testy szczepionek na koronawirusa rozpoczęte

Na całym świecie trwają testy nad znalezieniem skutecznej szczepionki przeciw koronawirusowi. Badacze z chińskiej Akademii Wojskowych Nauk Medycznych, związanej z Armią Ludowo-Wyzwoleńczą Chin dostali od rządu zielone światło i rozpoczęli pierwsze testy eksperymentalnej szczepionki przeciwko nowemu koronawirusowi SARS-CoV-2. Pierwsza faza testów ma dać odpowiedź, czy eksperymentalna szczepionka będzie bezpieczna dla ludzi.

Zdjęcie: iStock

Testy potencjalnej szczepionki rozpoczęli również Amerykanie. W poniedziałek, 16. marca, badacze z Kaiser Permanente Washington Research Institute w Seattle, w ramach pionierskiego testu eksperymentalnej szczepionki na koronawirusa SARS-CoV-2 podali pierwszą serię zastrzyków 45 ochotnikom.

Teraz jesteśmy "zespołem koronawirus". Każdy chce zrobić, co może w tej sytuacji - powiedziała w przeddzień eksperymentu doktor Lisa Jackson, kierowniczka zespołu badań.

Szczepionka mRNA-1273, w oparciu o kwas rybonukleinowy mRNA, opracowana została przez mieszczącą się w Cambridge biotechnologiczną firmę Moderna. Jak podaje „Forbes”, jako pierwsza szczepionkę otrzymała Jennifer Haller, 43-letnia matka dwójki dzieci. Po niej zastrzyki przyjęły kolejne 44 osoby, jednak prawdopodobnie kliku z nich podano placebo, by porównać zachowanie organizmów osób szczepionych oraz nieszczepionych.

Zdjęcie: AP/Associated Press/East News

Uczestnicy badania otrzymają dwie dawki szczepionki poprzez wstrzyknięcie domięśniowe w ramię w odstępie około 28 dni. Później czekają ich wizyty kontrolne między szczepieniami oraz dodatkowe wizyty w ciągu roku po drugim zastrzyku. Klinicyści będą monitorować uczestników pod kątem typowych objawów szczepienia, takich jak ból w miejscu wstrzyknięcia lub gorączka, a także wszelkich innych problemów medycznych - napisano w komunikacie National Institute of Allergy and Infectious Diseases.

Eksperyment w Seattle rozpoczął się zaledwie kilka dni po tym, jak WHO nazwała nową epidemię wirusa pandemią. Jak na razie wszyscy ochotnicy poddani szczepieniu mRNA-1273 czują się dobrze. Nad szczepionką przeciw wirusowi pracuje także zespół niemieckich naukowców z firmy Curevac.

Polski „pacjent zero” wyzdrowiał

Również w Polsce, pomimo kolejnych zarażeń koronawirusem (zanotowano już 251 przypadków SARS-CoV-1, a u 13 osób objawy ustąpiły) pojawiło się światełko w tunelu. Polski „pacjent zero” wyzdrowiał.  Pierwsza osoba w Polsce, u której potwierdzono koronawirusa, 66-letni mieszkaniec Cybinki, który przebywał na oddziale zakaźnym szpitala w Zielonej Górze wrócił do domu. Jak potwierdza rzeczniczka szpitala uniwersyteckiego w Zielonej Górze, Sylwia Malcher-Nowak, wszystkie wyniki "pacjenta zero" na obecność koronawirusa są negatywne.

Zdaniem ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia, w pełni przetestowana i zaaprobowana do użycia szczepionka pojawi się na rynku dopiero w 2021 roku.

Zdjęcie: iStock

Komentarze
Koronawirus - pacjentka zero
Newsy Koronawirus: znamy pacjenta zero z Wuhan - to on rozpoczął epidemię?
Identyfikacja "pacjenta zero" jest ważna. Pomaga w ustaleniu źródła zarażeń i sposobu ich rozprzestrzeniania się. Dopiero teraz podano, kim była pacjentka, od której prawdopodobnie rozpoczęła się epidemia koronawirusa.
Marta Średnicka
marzec 31, 2020

Kiedy pod koniec ubiegłego roku w Chinach zaczęto mówić o Wuhan i zarażeniach koronawirusem, świat zdawał się nie być świadomy tego, co niedługo wydarzy się w innych krajach i kontynentach. Wielu zadawało sobie pytanie, od kogo zaczęła się epidemia, która sięgnęła również Polaków. Teraz wiadomo już, kim był "pacjent zero", czyli pierwsza osoba z objawami. Zobacz także: Koronawirus - jak odróżnić go od grypy lub alergii "Pacjent zero" z Chin to sprzedawczyni krewetek Wei Guixian to 57-letnia kobieta, która sprzedawała krewetki na targu z owocami morza w Wuhan. To ona 10 grudnia zgłosiła się do lekarza z objawami typowymi dla grypy. Miała m.in. dreszcze. W klinice otrzymała zastrzyk, po czym wróciła do pracy. W ten sposób prawdopodobnie zaraziła innych, obecnych na targu ludzi. Od tego czasu odwiedziła kilku kolejnych lekarzy, po czym 16 grudnia trafiła do szpitala Wuhan Union Hospital. Pod koniec roku przeszła kwarantannę. Była jednym z pierwszych 27 przypadków, u których zdiagnozowano koronawirusa. W styczniu opuściła szpital. Wśród pierwszych 27 zdiagnozowanych, aż 24 osoby związane były z rynkiem rybnym i owoców morza w Wuhan. W Polsce "pacjentem zero" był mężczyzna, u którego 4 marca zidentyfikowano koronawirusa. Zarażony przebywał w szpitalu w Zielonej Górze. Przyjechał do Polski z Niemiec. Leczenie mężczyzny zajęło dwa tygodnie, po czym zdrowy opuścił szpital. Zobacz także: Rękawiczki ochronne - rodzaje. Które chronią przed koronawirusem? Koronawirus w Chinach - obecna sytuacja Dziś sytuacja w Chinach jest opanowana. Liczba zarażonych sięgnęła nieco ponad 82 tys., jednak rozprzestrzenianie się koronawirusa ustało. Na ten moment aktywnych jest nieco ponad 2 tys. przypadków. Wyleczyć udało się ponad 76 tys. ludzi.  Mapa koronawirusa w Polsce i na świecie w czasie rzeczywistym, uwzględniająca wszelkie dostępne dane udostępniona została tutaj ....

Przeczytaj
Wynaleziono lek na koronawirusa? Chińscy badacze są na dobrej drodze
Newsy Wynaleziono lek na koronawirusa? Chińscy badacze są na dobrej drodze
Okazuje się, że lekiem, który przyspiesza proces leczenia, jest tani preparat znany od 70 lat.
Milena Majak
marzec 13, 2020

Kiedy tylko koronawirus SARS-CoV-2 zaczął zbierać żniwo w Chinach, tamtejsi badacze przystąpili do intensywnej pracy nad stworzeniem szczepionki . Rozpoczęli też badania kliniczne oraz eksperymentalne leków . Ponieważ wirus mutuje , proces ten zaczął się wydłużać. Dzisiaj jednak pojawiło się światełko w tunelu. Chińscy naukowcy przeanalizowali 15 wyników przeprowadzonych badań i podali informację o skutecznym remedium . Czy jest lek na koronawirusa? Wspomniane 15 wyników dotyczy badań klinicznych nad chlorochiną . To lek przeciwmalaryczny , który znalazł zastosowanie również w leczeniu pełzakowicy, tocznia rumieniowatego i reumatoidalnego zapalenia stawów. Zaskakujące jest to, że mamy do czynienia z naprawdę starym, dostępnym od ponad 70 lat lekiem. Przy okazji nie kosztuje on majątku.  Chlorochina była podawana zainfekowanym COVID-19 pacjentom w Wuhan (tutaj wybuchła epidemia), Szanghaju, Pekinie, Ningbo, Chongqingu, Kantonie i Jingzhou. Przyjmowali chlorochinę doustnie w dawce 500 mg dziennie przez 10 dni. Lekarze odkryli, że w porównaniu do innego rodzaju prowadzonych terapii, proces leczniczy przyspieszył . Zdjęcie: istockphoto.com Lek skutecznie spowalniał rozwój zapalenia płuc i skracał dzięki temu przebieg choroby. Co ważne - u żadnego z pacjentów nie wykryto efektów ubocznych stosowania chlorochiny. Podstawowym działaniem chlorochiny jest łagodzenie i leczenie stanu zapalnego . Ponadto, ten znany od dziesiątek lat lek zakłóca proces infekowania komórek przez koronawirusa.  Gdzie kupić chlorochinę w Polsce? W Polsce istnieje możliwość podawania chorym chlorochiny, ale nie pod tą właśnie nazwą. Chlorochina jest aktywnym składnikiem leku Arechin, który jest dostępny wyłącznie na receptę . Wbrew pozorom to bardzo dobra wiadomość. Patrząc na to, w jakim tempie papier toaletowy czy mydło zniknęły ze sklepów, tego leku również mogłoby...

Przeczytaj
remdesivir
Styl życia Europejska Agencja Leków zatwierdziła lek na COVID-19
Walka z koronawirusem nadal trwa, ale teraz szanse zostały wyrównane. Do szpitali trafi lek, który przyspieszy powrót do zdrowia chorych na COVID-19.
Milena Majak
maj 19, 2020

Ten lek był pierwotnie podawany z myślą o walce z gorączką krwotoczną Ebola. Okazuje się, że jego przeciwwirusowe właściwości znacząco poprawiają stan zdrowia i rekonwalescencję osób chorych na COVID-19. To może być przełom w walce z koronawirusem ! Remdesivir w walce z koronawirusem Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że szczepionka na koronawirusa  pojawi się za kilka miesięcy. Ludzie chorują, umierają i wszystko co pomaga łagodzić objawy lub całkowicie wyleczyć, jest na wagę złota. Wiele osób upatruje ratunku w lekach dostępnych na receptę . Tak było chociażby w przypadku Arechinu , który wyprzedał się niemal natychmiast. Zdjęcie: istockphoto.com Teraz pojawiło się kolejne światełko w tunelu, którym jest Remdesivir . Potrzeba było czasu, aby stwierdzić, że ten lek realnie pomaga w walce z COVID-19. Badania wykazały, że Remdesivir  skraca powrót do zdrowia zarażonych koronawirusem aż o 31% - z 15 do 11 dni - w porównaniu z placebo. Kolejne oficjalne informacje pochodzą prosto z Europejskiej Agencji Leków i napawają optymizmem. Od kiedy Remdesivir będzie stosowany? Jak podaje Radiozet.pl, powołując się na informacje od agencji Reuters, dobrą wiadomość przekazał szef Europejskiej Agencji Leków, Guido Rasi. Okazuje się, że Remdesevir będzie oficjalnie stosowany w leczeniu COVID-19 .  Proces rejestracji leku jest zwykle wydłużony. W tym przypadku można jednak mówić o nadzwyczajnych warunkach. Guido Rasi zapowiedział, że rejestracja każdego leku, który pomaga w walce z koronawirusem, będzie odbywać się w przyspieszonym tempie. Powód wydaje się dość prosty i oczywisty - lekarzom zależy na skróceniu pobytu w szpitalu wszystkich chorych oraz zwolnieniu miejsc dla kolejnych. Zdjęcie główne: istockphoto.com

Przeczytaj
koronawirus szczepionka
iStock
Newsy Powstanie szczepionka na koronawirusa w formie plastra
Naukowcy w ekspresowym tempie pracują nad szczepionką przeciw koronawirusowi. Mamy dobre wieści - prace nad szczepionką w formie plastra przyniosły pozytywne rezultaty.
Ewelina Błeszyńska
kwiecień 03, 2020

W czasie trwania pandemii koronawirusa najważniejszym wyzwaniem dla naukowców jest opracowanie szczepionki. Epidemiolodzy informują, że nie jest to łatwe zadanie i może to zająć nawet rok. Prace nad szczepionką prowadzone są w przyspieszonym tempie i przynoszą pierwsze rezultaty. Nowa szczepionka na koronawirusa  W czwartek, 2 kwietnia naukowcy z University of Pittsburgh School of Medicine poinformowali, że zakończono badania szczepionki przeciw koronawirusowi w postaci plastra z mikroigiełkami. Testy zostały przeprowadzone na myszach i odniosły one pozytywny rezultat. Ogłoszono, że szczepionka wywołuje proces wytwarzania takiej liczby przeciwciał, która pozwala zneutralizować SARS-CoV-2. Today, University of Pittsburgh School of Medicine @PittHealthSci scientists announced a potential vaccine against SARS-CoV-2, the new coronavirus causing the #COVID19 pandemic. https://t.co/ILW4IQfou7 pic.twitter.com/Y7l0SifBtn — UPMC (@UPMCnews) April 2, 2020 Mamy doświadczenie po epidemii SARS-CoV w 2003 roku i MERS-CoV w 2014 roku. Przykłady tych dwóch wirusów, blisko spokrewnionych z obecnym SARS-CoV-2, pokazują, że najważniejsze znaczenie dla budowy odporności organizmu ma jego białko powierzchniowe. Wiemy zatem, gdzie powinniśmy z nim walczyć - wyjaśnił prof. Andrea Gambotto z University of Pittburgh School of Medicine. Nowa szczepionka ma być podawana w postaci plastra, który wielkością można porównać do opuszka palca. Na plastrze znajduje się 400 mikroigiełek, które zostały stworzone z cukru (po wkłuciu się rozpływają). Aplikacja takiej szczepionki jest bezbolesna i łatwa, a produkcja szczepionki może być szybka i masowa. Naukowcy wystąpili o zezwolenie na rozpoczęcie testów klinicznych. Na ten moment nie można określić, ile mogłyby one zająć. Mamy jednak nadzieję, że krócej niż rok. Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Czy możemy spotkać się z rodziną na...

Przeczytaj